Perspektywy po technologii chemicznej

Chats. Luźne forum na każdy temat....

Moderator: #Moderatorzy

Re: Perspektywy po technologii chemicznej

Postprzez chemyk » 3 maja 2022, o 18:13

Heja :)

Przede mną spora decyzja. Wybór kierunku... Czytam artykuły typu: https://workhere.pl/ile-zarabia-chemik/ i trochę czar prysł. Czy z doświadczeniem 3-4 lata mam szansę na zarobki 7-10k, czyli tak jak w IT?
chemyk
 
Posty: 2
Dołączył(a): 3 maja 2022, o 18:11

Re: Perspektywy po technologii chemicznej

Postprzez Sulik » 4 maja 2022, o 14:31

Zawód "chemik" to istnieje obecnie chyba tylko w jakiś małych zakładach pracy lub samozatrudnieniu, ewentualnie po szkole średniej.
Idąc na studia chemiczne nie kończysz jako "chemik" tylko masz zawód o konkretnej specjalizacji i po tej specjalizacji szukaj zarobków, ale na podanej przez Ciebie stronie raczej nic nie znajdziesz w tym temacie.

Dodatkowo nie w całym IT zarabia się 7-10k, w niektórych branżach zarabia się po "informatyce" pomiędzy minimalną a średnią krajową.
Nikt Ci nie zagwarantuje żadnych zarobków za kilka lat studiowania

Sam nie wiem po co się rozpisuję jak pewnie i tak cały ten post to profilowanie stronki internetowej która nie ma żadnej wartości merytorycznej.
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2531
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Re: Perspektywy po technologii chemicznej

Postprzez chemyk » 5 maja 2022, o 13:21

Na bazie swojego doświadczenia, jaka specjalizacja ma najwiekszę powodzenie? P.s dzięki za odp :)
chemyk
 
Posty: 2
Dołączył(a): 3 maja 2022, o 18:11

Re: Perspektywy po technologii chemicznej

Postprzez Pan Krawat » 7 cze 2022, o 15:34

Opowiem szybko historię mojej "kariery" zawodowej - może coś mi poradzicie. Po skończeniu studiów chemicznych ze specjalizacją w chemii organicznej przeniosłam się z powrotem do mojego miasta rodzinnego, gdzie, co graniczy chyba z cudem dostałam natychmiast pracę w Sanepidzie. Dość szybko okazało się, że praca ta jest tak schematyczna, nudna, chyba większość osób, która tam pracowała może to potwierdzić, że po poł roku nie wyobrażałam sobie siebie wykonującej ten zawód aż do emerytury i stałam się w historii tej Stacji pierwszą osobą, która zwolniła się sama na własne życzenie. Muszę przyznać, że poszczęściło mi się i znalazłam natychmiast pracę w stolicy za 3-krotnie większe pieniądze, na stanowisku dokładnie odpowiadającym mojemu wykształceniu. Po początkowej euforii przyszło opamiętanie. Firma była niewielka, odczynniki i sprzęt drogie lub niewyobrażalnie drogie, a więc praca pod ciągłą presją, bo nie mogło się coś nie udać. O bezpieczeństwie pracy nie wspomnę. Ciągły kontakt z substancjami silnie rakotwórczymi itp itd. Szło mi nieźle, nawet bardzo dobrze, ale wracałam do domu codziennie tak wykończona, że nie miałam siły nawet się rozebrać. Zmęczenie i kłopoty rodzinne wpłynęły na moją decyzję odejścia z pracy. Przepracowałam tam dwa lata. Natychmiast zajęłam się poszukiwaniem innego zajęcia, i znowu mi się poszczęściło, bo już po kilku dniach znalazłam pracę biurową w firmie chemicznej, niedaleko od wynajmowanego mieszkania, za większe pieniądze niż poprzednio. Niestety tym razem trafiłam z deszczu pod rynnę. W firmie rotacja pracowników na niespotykaną skalę. Odchodzący z pracy nawet nie żegnali się z tymi, którzy zostawali. Właściciele firmy chyba sami nie wiedzieli, o co właściwie im chodzi. Z tej pracy to mnie zwolnili, wpadłam w oko panu prezesowi i spodziewał się po mnie, że rozszerzę zakres obowiązków służbowych. Tak czy siak aplikując do tej firmu złożyłam też swoje aplikacje do innych firm, tych które mnie interesowały, ale ponieważ tu przyjęli mnie natychmiast, więc podziękowałam reszcie za zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną. Na moje nieszczęście odezwali się wszyscy. Ponieważ kłopoty rodzinne - z mężem - jeszcze się nasiliły, zabrałam swoje rzeczy i wróciłam do mamusi. Nie szukałam pracy, bo w małym mieście, w którym mieszkam i tak nie znalazłabym niczego satysfakcjonującego mnie choć trochę. Wyjechałam do pracy za granicą. Raz, potem drugi... to wciąga. Teraz jednak zastanawiam się co zrobić. Czy da się w Polsce znaleźć pracę w tym zawodzie tak, by była ona satysfakcjonująca i pozwoliła jednocześnie na normalne życie, normalne, czyli za przyzwoite wynagrodzenie i w wymiarze godzin takim, by po wyjściu z pracy mieć jeszcze siłę na cokolwiek? A jeśli tak, to gdzie jej szukać? I w jaki sposób? Czytałam na tym portalu [link usunięty - Sulik] opinie o tej pracy, ale tak ogólnie trochę słabo to wygląda w rzeczywistości... Za odpowiedzi typu google z góry dziękuję. Zapraszam osoby zaintersowane tematem do udzielenia mi wskazówek.
Pan Krawat
 
Posty: 1
Dołączył(a): 7 cze 2022, o 15:30

Re: Perspektywy po technologii chemicznej

Postprzez Sulik » 7 cze 2022, o 16:26

widzę że pozycjonowanie linków coraz bardziej wymyślne
niestety zakładając konto o nazwie sugerującej płeć męską oraz zaimki osobowe żeńskie w tekście zaczyna się coś nie układać, aż dochodzimy do momentu linkowania stronki
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2531
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Poprzednia strona

Powrót do Pogawędki



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości