Piec indukcyjny ZVS - 5-12V - warto?

Electronics. Elektronika znajdująca zastosowanie w pirotechnice oraz chemii.

Moderator: #Moderatorzy

Piec indukcyjny ZVS - 5-12V - warto?

Postprzez michas210 » 23 lut 2017, o 13:20

Witajcie,

Potrzebuję nagrzać obiekt metalowy wielkości gwoździa do czerwoności aby robić nim dziury :twisted: :D Myślałem pierwsze o palniku ale tak jakoś z pewnych względów boję się używać go w warsztacie.

Znalazłem taki "piecyk" : https://abc-rc.pl/piec-indukcyjny-zvs-5-12v
Czy ktoś korzystał z takiego bajeru? warto? czy umrę z nudów czekając aż się nagrzeje?...
michas210
 
Posty: 1
Dołączył(a): 23 lut 2017, o 13:16

Re: Piec indukcyjny ZVS - 5-12V - warto?

Postprzez chemik23 » 23 lut 2017, o 13:56

w miarę szybko powinien nagrzać gwóźdź przy 120W ;)
Chemik 23
Avatar użytkownika
chemik23
@MODERATOR
 
Posty: 408
Dołączył(a): 6 sie 2012, o 18:38
Lokalizacja: Kowale

Re: Piec indukcyjny ZVS - 5-12V - warto?

Postprzez kno3 » 25 lut 2017, o 14:49

Ale przecież masz w linku filmiki pokazujące efekty nagrzewnicy
kiedyś lutowałem bardzo podobny układ do wytwarzania wysokiego napięcia
kno3
 
Posty: 200
Dołączył(a): 18 sty 2010, o 20:03

Re: Piec indukcyjny ZVS - 5-12V - warto?

Postprzez hoffman9 » 16 kwi 2017, o 21:40

hoffman9
 
Posty: 4
Dołączył(a): 16 kwi 2017, o 20:49

Re: Piec indukcyjny ZVS - 5-12V - warto?

Postprzez rtecwet » 21 kwi 2017, o 08:17

Urządzenia tego typu wytwarzają rezonans i emitują niewidzialną energię do otoczenia.
Używanie takich przetwornic bez zabezpieczenia, mam na myśli zamknięcie w klatce Faradaya jest zagrożeniem dla życia !!
Podobnie jak w kuchence mikrofalowej tylko część energii jest użyta do podgrzania, duża część jest zbierana i wraca do układu.
Bez zamknięcia tego w stali i uziemieniu obudowy staje się to bardzo niebezpieczne dla życia, a nikt o tym nie informuje.
Avatar użytkownika
rtecwet
 
Posty: 414
Dołączył(a): 8 lut 2012, o 18:01


Powrót do Elektronika



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość