Dołączył(a): 12 kwi 2005, o 10:29 Posty: 391 Lokalizacja: Polkowice
prądnica im szybciej będziesz kręcił tym więcej V bedzie. standartowo jest przy szybkim kreceniu ok 200 V ;] nieźle daje po lapach ... zwlaszcza jak sie podlaczy ze 30 osob w szkole :D:D
A no dlatego ze elemety niewytrzymaja.
Jezeli w gre wchodzi ladowanie kondesatorow a nastepnei wyladowywanie tak ogromnej energi za pomoca malutkich zlacz PNPN (tyrystor, Triac itp.)
to wytrzyma (albo i nie) tylko pierwszy strzal.
Pradnica jaka masz zamiar kupic to standardowa pradniczka w telefonach radiowych(sam gdzies taka mam) i ona naladuje ci kondesatorek prawie tak samojak generatorek w lamie blyskowej ~250V.
Błedne kolo sie zamyka:)
Niestety bez dobrch czesciach nie przetransporujemy tego ladunku bez strat.
18 paź 2006, o 21:34
Anonymous
To jakie konkretnie części potrzebuje, żeby to wytrzymało?? Nie znam się na tym prawie w ogóle, więc wybacz, że tak truje dupe
18 paź 2006, o 22:44
wrp
Właśnie, co potrzeba żeby działało na dużo strzałów co? Przecież inny ludzie z inych for, mają takie zapalarki bardzo długo na jednych częściach i im działa. Chyba tylko baterie wymieniają. więc z czego oni to robią? A przecież ich koszty nie są takie wielkie!
A po za tym, to chyba nie chodzi o same ampery. Według mojego miernika taka bateryjka AA ma 1,5A, ale przy 1,2 V to praktycznie nic, a taki akumulator 2A 12V, to już jest kilka razy mocniejszy. Więc tu chyba wchodzą w grę obydwa czynniki.
18 paź 2006, o 23:18
Anonymous
Przepraszam, ale nie śledziłem tego tematu przez ostatnie dni, ale widzę, że koledzy są zafascynowani prostymi zapalnikami z "druciaków". Ja robię zapalniki z włókna żarówek samochodowych 21W (trochę kosztują, ale cóż...), mają sporą rezystancję w porównaniu do stalowego drutu, także styki przekaźnika nie kleją się. Jako przewód doprowadzający stosuję miedziany kabel głośnikowy 2x2.5mm (3zł/m, drogo, ale warto). Wszystko pędzone z dwóch aku 2x12V=24V. Co do zapalników na 200-300V i kondensatorach też miałem pomysł żeby zastosować elektronikę i znalazłem nawet odpowiedni tyrystor BSTM45 (SIEMENS 300A/1200V) tylko że cena 200 zł i dałem sobie spokój, wolałem zainwestować w kabel. Mówiąc krótko : optymalizuję konstrukcję samego zapalnika, a zapalarkę mam prostą jak drut (z druciaka oczywiście )
20 paź 2006, o 16:52
wrp
ta, tylko że ja zrobiłem 9 petard na zapalnikach z żaróweczek na kablu 3mm^2 i niby się nic nie spawało tylkożadna się nie odpaliła. Drucik na sucho się ładnie żarzył i przepalał do białości w petardzie boom nie było. A tak po za tym to komu sie spawa klawisz przy akomulatorze??
P.S. Jak już mówiłem to chyba samo napięcie natęzenie w gre nie wchodzi tylko Natężenie + napięcie. Ja miałem kondensatory 5x6800uF 16V i po naładowaniu ich na fulla drucik się słabo żarzył przez kruciutko. a kond 330V 100uF, to drucik wręcz strzela.
P.P.S. no i do takiego czegoś starcza mi tyrystor 150A 1200V, który mam za darmo, dosłownie, a właściwie za szpulkę cyny na rzecz szkoły. A tak dokładniej odkupiłem od szkoły, a właściwie od nauczyciela 3 takie tyrystory, bo gdzieś znalazł. więc tak drogo mnie nie wyszło
20 paź 2006, o 18:02
Anonymous
wrp, nie czytasz uważnie. Szkoda. Powiem prościej : po to stosuje akumulator, żeby styki się nie kleiły i po to całą uwagę skupiam na zapalnikach, żeby móc je odpalać akumulatorem. Używam przekaźnika, bo dzięki niemu mogę mieć elegancki starter (z dwóch resetów), a nie guzioł przemysłowy od suwnicy.
Ale to kwestia gustu, a o gustach nie ma dyskusji.
20 paź 2006, o 20:41
Anonymous
No tak tylko akumulator jest nie wygodny, a dopiero dwa i może się rozlać:/ No chyba że kupisz żelowy, ale trochę cię to wyniesie
20 paź 2006, o 21:32
wrp
no, a ja mam zapalarke za max 60zl i ma o wiele wiekszego kopa od akumulatora.
10zł przetwornica z łapki na muchy (3V-250V)
20zł kondy (200v 830uF)
30zł tyrystor 50A 1200V (taki już styknie, na dużo strzałów conajmniej 50)
no i jakieś dodatki, rezystory, diody, przlączniki, ale je można wyjąć praktycznie ze wszystkiego to nie liczmy ich już.
P.S. Zazwyczaj, transformator robi z dużego napięca małe, o dużym natężeniu (o dużym czyli o większym). A co byście powiedzieli na użycie np.: przetwornicy za, takiej za 45zł 4,5V 100V-> potem transformator?? Natężenie spokojnie rozgrzewa długi, gruby (w miarę) drut oporowy do czerwoności, to odcinek nawet 5cm to już nie problem. Wiem bo mam z takiego sprzętu użądzenie do cięcia styropianu.
20 paź 2006, o 22:04
DJ MHz
**
Dołączył(a): 12 kwi 2005, o 10:29 Posty: 391 Lokalizacja: Polkowice
ta przetwornica z łapki no napewno robi 250V bez przesady...
Ano robi, robi, miernik mam na 200V i jak się kond ładował to dochodziło do ponad (wyświetlał się wynik 200+ co oznacza wedłu instrukcji że napięcie przewyższa limit mierzenia czyli te 200V).
Wpisz na allegro: Łapka na muchy i tam będziesz miał takie łapki po 10-8zł.
21 paź 2006, o 11:50
DJ MHz
**
Dołączył(a): 12 kwi 2005, o 10:29 Posty: 391 Lokalizacja: Polkowice
to jest zbyt mala przetworniczka. moze i robi napiecie 200 V ale jakie natezenie ?
Dołączył(a): 29 maja 2006, o 18:23 Posty: 24 Lokalizacja: Kraków
Kondensatory podczas ładowania przepuszczają prąd więc jeśli to jest jakaś słaba przetwornica to może sie spalić. A ładować z szeregowo włączonym rezystorem to za dużo kombinowania.
21 paź 2006, o 16:01
Front
***
Dołączył(a): 4 cze 2006, o 20:19 Posty: 1039 Lokalizacja: Warszawa
...
Ostatnio edytowano 26 lut 2008, o 19:20 przez Front, łącznie edytowano 1 raz
21 paź 2006, o 18:29
DJ MHz
**
Dołączył(a): 12 kwi 2005, o 10:29 Posty: 391 Lokalizacja: Polkowice
tak w szeregowym polaczeniu bedzie mozna je ladowac do 500 V ale pojemnosc beda mialy taka jak jeden. za to w rownoleglym polaczeniu pojemnosc bedzie x5 ale za to napiecie do 100 V. jaki induktor daje 500 V max 200 przy bardzo szybkim kreceniu
tak w szeregowym polaczeniu bedzie mozna je ladowac do 500 V ale pojemnosc beda mialy taka jak jeden
Widzę, że w fizyce znów coś się zmieniło... Mnie uczyli, że przy szeregowym łączeniu kondensatorów owszem, napięcie przebicia sumuje się, ale odwrotność pojemności wypadkowej równa jest sumie odwrotności pojemności składowych, tzn. 5||1000uF/100V = 200uF/500V.
Alke może to ja tym razem coś źle przeczytałem...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników