Rozpuszczalnik celulozy

Organic chemistry. Forum na temat chemii organicznej, z wyłączeniem materiałów wybuchowych.

Moderator: #Chemia

Rozpuszczalnik celulozy

Postprzez Tweenk » 18 sty 2005, o 21:18

Z pewnej strony o celulozie (adresu nie pamiętam) wiem, że N-tlenek N-metylomorfoliny (NMNO) jako jedna z niewielu substancji rozpuszcza celulozę. Temp. topnienia to 75*C. Można ją przygotować z odczynnika który (jak wiem z doświadczenia) znajduje się w każdej pracowni chemicznej, a nie jest do niczego używany: dietanoloaminy!

Przepis jest następujący:
1. Ogrzewamy dietanoloaminę ze stężonym kwasem siarkowym, następnie dodajemy wody, neutralizujemy kwas i oddestylowujemy morfolinę
2. Stosujemy redukujące metylowanie Schwellera-Clarka aby otrzymać N-metylomorfolinę (potrzebny jest tylko formaldehyd i kwas szczawiowy, niestety nie znam szczegółów przepisu)
3. Utleniamy prosukt poprzedniej reakcji za pomocą perhydrolu używając jako katalizatora wolframianu sodu (który jest w miarę tani, a potrzeba go tylko 1-2 g)

Przepis na punkt 1 jest gdzieś w preparatyce organicznej. Przepis na punkt 3 posiadam. Od napisania artykułu na temat tej ciekawej substancji powstrzymuje mnie tylko brak dostępu do czasopisma o skrócie "Synth. Commun." (Synthesis Communications?) w którym jest opis metylowania redukującego (inaczej jest to reakcja Leuckarta). Czy ktoś ma może dostęp do niego, ew. do innego przepisu preparatywnego na metylowanie Schwellera-Clarksa? W tej chwili nie mam odnośnika literaturowego (zostawiłem zeszyt w dziwnym miejscu) ale jutro go podam.
Siła to ostateczność, do której uciekają się nieudolni.
Obrazek
Avatar użytkownika
Tweenk
@GŁÓWNY MODERATOR
 
Posty: 1171
Dołączył(a): 26 mar 2004, o 19:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez dumin » 18 sty 2005, o 21:29

Co to za dziwne miejsce, w którym zostawiłeś zeszyt?
Zabrzmiało intrygująco..

Do rzeczy - Eschweiler. Nie "Schweller"
Google wie resztę.
Ciekawy ten NMNO.
Ostatnio edytowano 18 sty 2005, o 21:47 przez dumin, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
dumin
*******
 
Posty: 235
Dołączył(a): 17 lis 2004, o 17:07

Postprzez Tweenk » 18 sty 2005, o 21:39

Biblioteka UW :] na szczęście kolega jak wychodził po mnie to zabrał :) A dziwne trochę dlatego bo chodzę do I klasy liceum :)
Siła to ostateczność, do której uciekają się nieudolni.
Obrazek
Avatar użytkownika
Tweenk
@GŁÓWNY MODERATOR
 
Posty: 1171
Dołączył(a): 26 mar 2004, o 19:11
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Anonymous » 18 sty 2005, o 22:18

odtchodzac od od tematu ale tylko o troszczke to innymi rozpuszczalnikami rozpuszczajacymi celuloze sa:
Rozpuszczalniki w których celuloza ulega rozpuszczeniu to :
-Odczynnik Schweizera (wodorotlenek czteroaminomiedziowy [Cu(NH3)]4(OH)2
- wodorotlenek sześcioaminoniklowy [Ni(NH3)6](OH)2
- roztwór chlorku cynku ZnCl2
Pozdrawiam
Anonymous
 

Postprzez dumin » 19 sty 2005, o 09:27

Czytałeś o tym w biuletynie urzędu patentowego?
Wynika stamtąd, że celuloza rozpuszcza się ogólnie - w tlenkach trzeciorzędowych amin.
A dlaczego metylomorfolina? Bo dostępna, bo tania i w miarę nietoksyczna (w porównaniu do CS2 stosowanego do tego samego celu!)
Avatar użytkownika
dumin
*******
 
Posty: 235
Dołączył(a): 17 lis 2004, o 17:07

Postprzez kmno4 » 19 sty 2005, o 09:31

Tweenk napisał(a): Można ją przygotować z odczynnika który (jak wiem z doświadczenia) znajduje się w każdej pracowni chemicznej, a nie jest do niczego używany: dietanoloaminy!

Chyba jeszcze lepszym substratem będzie N-metylodietanoloamina, zwana MDEA. Tak się skałada że wiem gdzie 'stoi tego' kilkadziesiąt ton, hehe. A myślałem że ta amina nadaje się tylko do produkcji iperytu azotowego :lol:
kmno4
******
 
Posty: 338
Dołączył(a): 9 lip 2004, o 23:05
Lokalizacja: z Krainy Deszczowców

Postprzez Tweenk » 24 sty 2005, o 15:04

Fakt to jest lepszy substrat (odpada metylowanie). Jak wiesz gdzie stoi tego kilkadziesiąt ton to może troszkę byś odstąpił :lol: :lol:
Jedyny problem to że nie bardzo wiem jak oddzielić N-metylomorfolinę z tej reakcji od kwasu siarkowego - według literatury trzeba przemyć alkaliami ale jak, skoro tworzy się azeotrop i nie da się tego później oddestylować? Jeśli ktoś ma przepis to nie powie.

PS celuloza rozpuszcza sie też w roztworze CdO w etylenodiaminie.
Siła to ostateczność, do której uciekają się nieudolni.
Obrazek
Avatar użytkownika
Tweenk
@GŁÓWNY MODERATOR
 
Posty: 1171
Dołączył(a): 26 mar 2004, o 19:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rozpuszczalnik celulozy

Postprzez arrowman » 14 lip 2020, o 09:34

Mam nietypowy problem jak na forum Chemików. Potrzebuję udrożnić instalację kanalizacyjną na sporym odcinku, zapchaną papierem.
Czy ktoś podpowiedziałby mi, która z tych powyższych substancji będzie bezpieczna dla instalacji (rury PCV, żeliwo) jak i osób postronnych podczas procesu udrażniania (ew. opary)?

A może są jeszcze jakieś inne substancje rozpuszczające celulozę?
arrowman
 
Posty: 3
Dołączył(a): 14 lip 2020, o 09:29

Re: Rozpuszczalnik celulozy

Postprzez MacHalski » 14 lip 2020, o 11:45

Żadna z wymienionych opcji nie będzie ekonomiczna w twoim zastosowaniu. Najlepiej środkami w typie "kreta", zawierającymi techniczny wodorotlenek sodu. Uwaga, "żre" skórę, oczy i papier też, względem rur PVC i żeliwnych bezpieczny. Stosować zgodnie z zaleceniami producenta, używać środków ochrony osobistej. Nie stosować jeśli instalacja zawiera elementy aluminiowe.

Ale jeśli odcinek zapchany jest faktycznie długi, to chyba prościej mimo wszystko i szybciej nie byłoby mechanicznie usunąć papier, zamiast czekać, aż coś się przez niego przeżre?
Terz chcem gwiasdke.
Avatar użytkownika
MacHalski
 
Posty: 280
Dołączył(a): 3 gru 2008, o 21:32
Lokalizacja: Tiutiurlistan

Re: Rozpuszczalnik celulozy

Postprzez arrowman » 14 lip 2020, o 14:31

MacHalski napisał(a):Ale jeśli odcinek zapchany jest faktycznie długi, to chyba prościej mimo wszystko i szybciej nie byłoby mechanicznie usunąć papier, zamiast czekać, aż coś się przez niego przeżre?

Kret za słabo rozpuszcza papier. Problem w tym, że instalacja ma już ponad 50 lat, a za komuny nikogo nie obchodziło, że pociągnie rury najdłuższą z możliwych dróg i zrobi przy tym kilka zakrętów - robotę się szanuje.
Już 2 spirale ugrzęzły w tym papierze, który się chyba w jakąś odmianę "cementu" przez te lata przereagował.
Jak tego nie rozpuścimy, to będzie kucie. Tutaj kolejny problem - rysunki nie zgadzają się ze stanem faktycznym. Rury mogą być, więc... wszędzie.

Jeżeli Panowie Chemicy nas nie poratujecie, to nie wiem czy ktoś inny coś wymyśli :-)
arrowman
 
Posty: 3
Dołączył(a): 14 lip 2020, o 09:29

Re: Rozpuszczalnik celulozy

Postprzez arrowman » 14 lip 2020, o 14:33

Dziwne, że nie mogę edytować posta.

@MacHalski
Dobrze, że wspomniałeś o tym aluminium. W sumie, to jest ryzyko, że tam i aluminium jest. Nikt tego nie wie niestety...
arrowman
 
Posty: 3
Dołączył(a): 14 lip 2020, o 09:29

Re: Rozpuszczalnik celulozy

Postprzez MieszkoM » 16 lip 2020, o 22:47

Jeśli ja się odpompować jakoś wodę to może stężonym kwasem siarkowym? W końcu zwęgla papier, a jest w niektórych ,,udrażniaczach" do rur, wraz z inhibitorami korozji, żeby stali nie żarło, niestety nie wiem czy żeliwo wytrzyma.
"Aut inveniam viam aut faciam”
MieszkoM
 
Posty: 43
Dołączył(a): 11 lip 2019, o 19:52


Powrót do Chemia Organiczna



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości