Problemy z pcz i parami kwasów

Zmiany, pytania, propozycje itd. - dotyczące Vortalu młodego Chemika oraz forum.

Moderator: #Vortal młodego Chemika

Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Chemik58 » 14 lut 2017, o 21:12

Witam
Jestem nowy na tym forum, więc jakbym coś sknocił z tym postem to proszę o info :)
Mam dwa dość poważne problemy utrudniające mi moje chemiczno-pirotechniczne życie.
Pierwszy dotyczy czarnego prochu. Aby zapalił się muszę 2-3 sekundy trzymać go w ogniu, po zapaleniu
pali się dość wolno (napewno zbyt wolno do zrobienia np. rzymskich ogni). Próbowałem praktycznie
każej metody znalezionej w internecie, różnych proporcji, metod przegryzania z użyciem różnych rozpuszczalników, rozdrabniałem odczynniki na pył, mieszałem po kilka godzin-bez skutku. Co do używanych odczynników to próbowałem azotanu potasu z 2 różnych źródeł, siarka i węgiel drzewny ze sklepu strzały.pl

Druga kwestia bardziej chemiczna, chodzi o bezpieczeństwo w pracy z kwasami. Mieszkam w bloku, więc wyciąg niestety odpada, dlatego chciałbym kupić maskę pełnotwarzową z filtrami typu abek1 (mile widziane komentarze co do skuteczności tego pomysłu) i działać przy otwartym oknie. Inną opcję miałem taką, że zbudowałbym zamknięty układ w którym kwasy umieszczałbym we wkraplaczu, resztę w kolbie dwuszyjnej, a powstające tlenki azotu (czy inne ,,dymki", zależy od reakcji) odprowadzałbym wężem z PE do płuczki z np. Wodorotlenkiem sodu, gdzie by się to wszystko neutralizowało (w teorii). Co do kwasów to głównie azotowy, siarkowy i solny (stężone).
Za każdą odpowiedź i pomysł bardzo dziękuję.
Chemik58
 
Posty: 7
Dołączył(a): 12 lut 2017, o 12:43

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Skarlet » 14 lut 2017, o 23:42

Słyszałem że węgiel ze Strzał jest beznadziejny :D Jak masz możliwość to samemu go wypal np. do puszki po farbie wkładasz odpowiedni rodzaj drzewa, sosna i lekkie drzewo nadaje się do mieszanin iskrzących lub aluminium dark, za to twardsze drzewo np. wierzba lub szakłak dają najlepszy węgiel do czarnego prochu, zamykasz to w puszcze bez dostępu tlenu i robisz otwory na gazy z pirolizy (zgazowaniu drzewa na wodorki itd. oraz węgiel) puszkę wkładasz do ognia lub na kuchenkę żeby się ogrzało, najlepiej jak temperatura produkcji węgla oscyluje między 210°C a 250°C stopni gazy wylatujące z tych otworów są trujące i palne w temperaturze 560°C, jeżeli zrobisz to w beczce to gazy będę się palić a oznaką zakończenia zwęglania będzie zniknięcie gazu. Po zwęglaniu weź pojemnik i ogranicz dostempu tlenu np. zatkaj te wcześniejsze otwory aż do ostygnięcia węgla w środku puszki ( jeżeli otworzysz od razu po zdjęciu węgiel nadal ma temperatury rzędu 250°C i z powietrzem będzie się palić ) Sam robię czarny proch na węglu sosnowym i trzeba naprawdę dobrze go zmielić i wymieszać z resztą składników. polecam młyn kulowy nawet najprostszy z np. wentylatora, trochę łożysk, rama, ja sam muszę jakoś silnik podpiąć do ośki, ale same bębny z mielnikami w środku można potrząsać i będzie się intensywnie mielić lub mieszać np. czarny proch i węgiel. Czarny proch ma to do siebie im ma mniejsze rozdrobnienie rym szybciej się zapali, granulat z "pyłu' naprawdę ma moc. polecam własny węgiel, a dla lepszego efektu możesz jeszcze przegryzać. Myślę że połączenie czarny proch (na węglu z wierzby) jak najdrobniej się da + przegryzanie i granulacja da naprawdę dobre efekty :) Mam nadzieje że pomogłem, lubię pisać takie posty :P
Skarlet
 
Posty: 6
Dołączył(a): 9 sty 2017, o 20:58

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Sulik » 15 lut 2017, o 02:28

Odczynniki najlepiej kupuje się w sklepach chemicznych. Bo coś mi się wydaje że "2 różne źródła" to dwa różne sklepy budowlane/ogrodnicze ;)
Ile przepisów z tego forum wykorzystałeś do testów ? Mielenie poprawne ? Wilgotność poprawna ?

Kwasy i mieszkanie = zapomnij, wszystko Ci skoroduje (i tak, nie ma znaczenia jak "dobrze" zamkniesz opakowania, gwarantuje Ci, że Tobie się będzie wydawało, że zamknąłeś perfekcyjnie, a po tygodniu wszystkie zawiasy w szafce będą się kruszyć), a rodzicie nogi z tyłka wyrwą, a potem urwaną kończyną dobiją, abyś się nie męczył.

I na co Ci maska przeciwgazowa w mieszkaniu ? Jak po zakończeniu eksperymentu i tak wszystko będzie w ścianach, meblach i pościeli ?

W skrócie zapomnij o laboratorium chemicznym w bloku!
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2453
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Chemik58 » 15 lut 2017, o 16:09

Dzięki wielkie Skarlet, spróbuje sam ten węgiel zrobić jak się troche ociepli :)
Co do kwasów to nie chodziło mi o samo ich używanie i przechowywanie (są w butelce z zatyczką z pp i zakrętką + butelki są w pojemnikach kwasoodpornych, jak narazie zawiasy w szafce całe ;) ). I nadal nikt się nie wypowiedział o pomyśle z przepuszczaniem gazów ubocznych przez płuczkę :/
Ps. 2 różne źródła to 2 różne sklepy CHEMICZNE (strzaly.pl i fabrykaognia)
Chemik58
 
Posty: 7
Dołączył(a): 12 lut 2017, o 12:43

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Sulik » 16 lut 2017, o 03:40

Sklepy CHEMICZNE to krakchemia, standard, POCH, chempur, sigma i wiele innych :) a nie jakieś popierdółki dla piromanów.
Więc albo Ty robisz coś źle, albo masz trefne odczynniki - co jest powodem Ci nie powiem, bo nie widzę jak wykonujesz poszczególne etapy.

Co do instalacji jak rozrysujesz schemat, napiszesz jakie materiały chcesz użyć wraz w wymiarami, w jakich temperaturach wg. Ciebie będzie to pracować, jak chcesz wszystko uszczelnić, jakie wentylatory i czego chcesz zrobić, następnie zrobisz kosztorys projektu i wstawisz wszystko w plan pokoju i jeszcze sam nie stwierdzisz, że pomysł jest durny, to z chęcią Ci pomogę i znajdę w planie błędy logiczne które będziesz mógł poprawić i po zbudowaniu instalacja w 99% będzie bezpieczna (jeżeli zostanie wykonana zgodnie z planem).

I masz rację zawiasy JESZCZE są całe, albo przynajmniej na takie wyglądają. Podobnie JESZCZE jest cała płyta z której są meble zrobione etc. Najlepsze jest to, że po prostu pewnego dnia odstawisz coś do szafki tak samo jak dzień wcześniej, z taką różnicą, że zamiast butelka stać na blacie, przeleci niżej :) (i tak widziałem taką sytuację, i tak było to w zakładzie produkcyjnym gdzie ponoć każdy znał się na swojej robocie i mieli doświadczenia w pracy więcej niż ja lat życia)
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2453
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Skarlet » 16 lut 2017, o 23:29

Kurcze, dlatego ja się za kwasy jeszcze się nie zabieram :| Wole poczytać co najmniej kilkadziesiąt razy forum i upewnić się co trzeba kupić :P Mam pomysł żeby laboratorium zrobić w starej piwniczce :D jest daleko od domu tylko muszę wentylacje zrobić, podłogę wylać betonem. Ogólnie dużo roboty z nią ale myśle że warunki były by dobrem nie licząc dość małej wysokości sufitu :D Ale to nie problem dla laboratorium. Najpierw muszę z kompletować Bhp: gaśnice, apteczki, potem groźniejsze odczynniki. To dobry pomysł na umiejscowienie laba ?
Skarlet
 
Posty: 6
Dołączył(a): 9 sty 2017, o 20:58

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Sulik » 17 lut 2017, o 00:49

Skarlet napisał(a):Kurcze, dlatego ja się za kwasy jeszcze się nie zabieram :| Wole poczytać co najmniej kilkadziesiąt razy forum i upewnić się co trzeba kupić :P Mam pomysł żeby laboratorium zrobić w starej piwniczce :D jest daleko od domu tylko muszę wentylacje zrobić, podłogę wylać betonem. Ogólnie dużo roboty z nią ale myśle że warunki były by dobrem nie licząc dość małej wysokości sufitu :D Ale to nie problem dla laboratorium. Najpierw muszę z kompletować Bhp: gaśnice, apteczki, potem groźniejsze odczynniki. To dobry pomysł na umiejscowienie laba ?


Jakie są wymiary: długość*szerokość*wysokość
jaka odległość od zabudowań mieszkalnych ?

1. jeżeli żadne osoby "trzecie" nie mają tam dostępu to OK (drzwi zamykane na klucz)
2. podłoga beton + płytki i fugi chemoodporne, ewentualnie beton chemoodporny, ale go się kiepsko myje mopem :P
3. kanalizacja i bieżąca woda, kanalizacja też na posadzce, aby móc spłukać
4. ściany też płytki i fugi chemoodporne
5. wentylacja (mocna mechaniczna)
6. kanalizacja najlepiej aby była zrobiona w taki sposób, aby odpady chemiczne nie lądowały do kanalizacji komunalnej, ale do zbiornika, np. IBC, a stamtąd pompką do utylizacji - co oznacza 2 instalacje: instalacja czysta do mycia rąk, oczu etc. gdzie ścieki lecą do normalnej kanalizacji oraz kanalizacja brudna czyli taka w której np. po rozlaniu chemii na posadzkę nie trzeba było się obawiać przedostania do gleby, kanalizacji miejskiej.
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2453
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Skarlet » 17 lut 2017, o 18:31

Przyznam się że mam 14 lat ale to nie wiek czyni o dojrzałości słownej czy o inteligencji :P Wole poczekać do 18 lat ale jak się szybciej da to też będzie dobrze. A teraz do piwniczki jest oddalona od mojego domu o ok. 20 m minimum, szeroka na ok 3.9 m długa ok 7.20 m a wysoka no niestety na 1,40 ale niema podłogi i można kopać, długo bo długo ale można napewno dojść do 1.60 m i dalej.
Piwniczka ma sufit z betonu, chyba żelbet albo stalo-beton z cegłami w środku niej, ściany tak samo cegły czerwone. Podłoga i posadzka brak a więc jest możliwość budowy kanalizacji i podłączenia wody, co i tak będzie dla mnie problemem ale mam sąsiada który sam zbudował sobie 2 piętrowy dom z basenem betonowym i wodospadem i sam zbudował system kranów na działce, więc może mi pomoże :) Elektrykę trzeba doinstalować, lampy itd. drzwi zrobić, wentylacje. Ogólnie to taka ziemianka z czterema otworami: 2 małe okna z kratami, mały kwadrat ok. 0.6 m na o.6 m w wejście które niema drzwi, ale wujek spawacz więc może coś zrobi ;) jak nie to zwykłe drewniane wystarczą z uszczelnieniem. Tyle roboty z samą preparacją podłogi ale myślę że lab był by całkiem bezpieczny dla osób trzecich. Dużo miejsca na szafki z odczynnikami i aparature :O Ale ja się tak dobrze nie znam więc jeżeli coś mogę jeszcze poprawić, dodać do planu to napiszcie . Pozdrawiam :)

Scalono - Sulik

A i takie małe pytanko skoro lubię piro i chemie to czy na zawód opłacało by się iść na sapera :P ? Myślę że skoro to służba krajowa i wojsko zarazem to nie mieli by nic przeciwko mojemu labu bo studiuję np. Rodzaje MW i je sprawdzam, a jako że jestem przeszkolony to raczej nie powinni się zbytnio czepiać skoro to jest na zajęciach teoretycznych, druga sprawa że to zawód w którym na misji można popełnić jeden duży błąd i po nas :( Jest to też zawód wymagający stalowych nerwów i opanowania oraz zawziętości do dostania się na miejsce :) Mam racje ?
Skarlet
 
Posty: 6
Dołączył(a): 9 sty 2017, o 20:58

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Sulik » 17 lut 2017, o 21:20

Skarlet napisał(a):A teraz do piwniczki jest oddalona od mojego domu o ok. 20 m minimum

odległość OK

szeroka na ok 3.9 m długa ok 7.20 m a wysoka no niestety na 1,40 ale niema podłogi i można kopać, długo bo długo ale można napewno dojść do 1.60 m i dalej.

1.6m jest dalej zdecydowanie za nisko. 2,5-3,0 m powinno być bezpieczne, ze względu na opary etc.
Druga sprawa, że nie wiem ile masz wzrostu ale 1.4m to jest pozycja siedząca, czyli w przypadku chęci wybiegnięcia na zewnątrz nie masz szans.

Piwniczka ma sufit z betonu, chyba żelbet albo stalo-beton z cegłami w środku niej, ściany tak samo cegły czerwone. Podłoga i posadzka brak a więc jest możliwość budowy kanalizacji i podłączenia wody, co i tak będzie dla mnie problemem ale mam sąsiada który sam zbudował sobie 2 piętrowy dom z basenem betonowym i wodospadem i sam zbudował system kranów na działce, więc może mi pomoże :)

Bez względu na to co byś chciał robić w laboratorium czy produkować narkotyki czy krystalizować sól kuchenną jak dowie się o tym jakikolwiek sąsiad, to szykuj się na naloty raz w tygodniu lub miesiącu.

Elektrykę trzeba doinstalować, lampy itd. drzwi zrobić, wentylacje. Ogólnie to taka ziemianka z czterema otworami: 2 małe okna z kratami, mały kwadrat ok. 0.6 m na o.6 m w wejście które niema drzwi, ale wujek spawacz więc może coś zrobi ;) jak nie to zwykłe drewniane wystarczą z uszczelnieniem. Tyle roboty z samą preparacją podłogi ale myślę że lab był by całkiem bezpieczny dla osób trzecich. Dużo miejsca na szafki z odczynnikami i aparature :O Ale ja się tak dobrze nie znam więc jeżeli coś mogę jeszcze poprawić, dodać do planu to napiszcie . Pozdrawiam :)

Drzwi otwierane na zewnątrz takich rozmiarów aby można było przez nie wybiec w każdej chwili bez zastanawiania się czy się w coś uderzy

A i takie małe pytanko skoro lubię piro i chemie to czy na zawód opłacało by się iść na sapera :P ?

Co wg. Ciebie znaczy "opłacało się" ? Ale wg. moich kryteriów odpowiedź jest nie, za duże ryzyko.
Zresztą, pouczysz się jeszcze trochę, to zrozumiesz, że nie jest to też prosty zawód nawet pod względem np. fizyki, matematyki, wytrzymałości materiałowej etc.

Myślę że skoro to służba krajowa i wojsko zarazem to nie mieli by nic przeciwko mojemu labu bo studiuję np. Rodzaje MW i je sprawdzam, a jako że jestem przeszkolony to raczej nie powinni się zbytnio czepiać skoro to jest na zajęciach teoretycznych, druga sprawa że to zawód w którym na misji można popełnić jeden duży błąd i po nas :( Jest to też zawód wymagający stalowych nerwów i opanowania oraz zawziętości do dostania się na miejsce :) Mam racje ?

Mylisz się. Nie wolno Ci w warunkach domowych produkować niczego niebezpiecznego, a MW i piro są niebezpieczne. Jak byś sobie założył firmę produkującą MW i dostał państwową licencję to tak, ale wtedy 20m od zabudowań pomnóż przez 100 i dodaj infrastrukturę za minimum kilkadziesiąt milionów zł :)
Twoje rozumowanie jest na zasadzie takiej, że jak studiujesz farmację, to wolno Ci robić amfetaminę w domu.
Nie nie możesz. Będąc na tego typu studiach właśnie będą się czepiać bardziej, pracując dla państwa w tego typu materii będziesz kontrolowany bardziej niż zwykły "Kowalski".
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2453
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Skarlet » 17 lut 2017, o 22:52

To jest trochę śmieszne.Niewolno niczego niebezpiecznego w warunkach domowych produkować, a nawet bez robienia niczego mamy kilkaset sposobów na użycie każdego przedmiotu w domu do czegoś nie bezpiecznego, moim zdaniem wszystko może być niebezpieczne. Nóż do masła można nim posmarować chleb, ale można wydłubać komuś oko :( Rozumiem że pirotechnika jest nie legalna bardziej niebezpieczna od innych rzeczy ale od tego jest bhp które zmniejsza niebezpieczeństwo do minimum. Moje myślenie nie opiera się na tym co napisałeś jestem świadom że dostanie pracy sapera jest naprawde wymagające a jej wykonywanie wymaga odpowiedzialności. Spytałem się bo nie byłem pewny, ale wojsko i inne służby krajowe mają jakieś przywileje i chciałem się upewnić czy to nie to. Rozumiem nauke syntezy związków wybuchowych żeby znać właściwości i rodzaj danego materiału z którym się obchodzimy. Ten sąsiad tylko mi poradzi jak co zrobić. Drzwi a raczej klapa jest w suficie, jest jeszcze opcja rozebrania jednej z ścian i zrobienia framugi ale to kolejny nakład pracy i środków.

Scalone - Sulik

To raczej nie była by budowa od nowa ziemianki czy pomieszczenia tylko modernizacja. Edit: pod warstwą ziemi jest podłoga ale głęboko myśle że minimum 40 cm ale to może być też za mało.
Ja nawet nie wspomnę o koszcie samego przygotowania jej pod wykładanie chemio-odpornymi płytkami i zaprawą. Z kanalizacją może być problem ale jak nabiorę wprawy może dam rade. A co do Sąsiadów gdybym mieszkał koło konfidentów to miał bym problemy ale materiały pirotechniczne odpalam na moim polu, wokół dobry sąsiad wyjem ma zakład spawarski i odlewni rzeźb, więc jest głośno :P Mieszkam na takim lekkim zadupiu tylko maksymalnie 5 domów wokoło al podwórko mam w stronę pola więc jest bezpiecznie. Wiem że jesteś bardziej doświadczony, i chciałem się zapytać jakie rękawiczki wybrać np. do produkcji gwiazdek, fotobłysków, i pracy z rozpuszczalnikami oraz kwasami w przyszłości. Kupiłem dzisiaj 100 par rękawiczek nitrylowych diagnostycznych, więc są poręczne i czuć w nich prawie wszystko sprawdzałem acetonem i najwyżej guma się robi miękka i jest cieńsza ale nie przegryza jej. ty jest zdjęcie http://www.dezynfekcja24.com/pol_pl_Nit ... -262_2.jpg
Rozumiem też że do pracy z kwasami potrzebuje nitrylowych do chemii żrącej, na tych jednorazówkach jest atest na odporność biologiczną i przed chemikaliami, sam nitryl w grubszej warstwie jest zasado-kwaso odporny. Z góry dziękuje za odpowiedź :)
Skarlet
 
Posty: 6
Dołączył(a): 9 sty 2017, o 20:58

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Sulik » 18 lut 2017, o 03:40

Skarlet napisał(a):To jest trochę śmieszne.Niewolno niczego niebezpiecznego w warunkach domowych produkować, a nawet bez robienia niczego mamy kilkaset sposobów na użycie każdego przedmiotu w domu do czegoś nie bezpiecznego, moim zdaniem wszystko może być niebezpieczne.

Śmieszne to zacznie być jak zaczniesz płacić podatki i nigdy nie zobaczysz "swoich" pieniędzy :) Nie podoba Ci się dane prawo, zawsze masz prawo napisać projekt nowej ustawy i zbierać podpisy pod jej wdrożeniem.

Rozumiem że pirotechnika jest nie legalna bardziej niebezpieczna od innych rzeczy ale od tego jest bhp które zmniejsza niebezpieczeństwo do minimum.

Tylko nawet to minimum niebezpieczeństwa w tym wypadku jest wystarczające aby zabić kilka osób, taki jest problem.
Jeżeli pewnego dnia rząd ogłosiłby, że amatorska produkcja materiałów pirotechnicznych jest dozwolona, to mogę się założyć z Tobą o co chcesz, że w ciągu miesiąca ilość urwanych kończyn w porównaniu rok do roku wzrośnie diametralnie, blokując wszystkie miejsca w szpitalach i jeszcze tych szpitali zabraknie. Nie mówiąc już o uszkodzeniach ciała i mienia nie należącego do "producenta", kto będzie tych ludzi leczył ? kto będzie płacić dożywotnie renty ?
Ale idąc dalej, załóżmy, że jednak nie będzie takiej eskalacji, powiedz mi na jakiej zasadzie i w jaki sposób miałyby być sprawdzane warunki BHP takich zabaw ? Jak miałyby być sprawdzane umiejętności takich ludzi ? Może tak jak w przypadku prawa jazdy ? Gdzie ludzie zdają egzaminy, a tak naprawdę nie powinni nawet siedzieć jako pasażer w aucie. Drogówka robi kontrole? Tak robi - byłem w ciągu 3 lat kontrolowany 3 razy, robiąc ponad 5000 km na miesiąc, po całej Polsce i części Centralo Wschodniej Europy.
Ludzie mają wypadki w szkołach chemicznych gdzie poziom BHP jest spory, umierali w "szkole saperskiej" w Warszawie (WAT), giną w wielkich zakładach chemicznych, gdzie zgodnie z przepisami nic nie może się stać, a jednak się dzieje; jak wiele lat temu koleś dostał gorącym kwasem azotowym pod ciśnieniem kilku lub kilkudziesięciu atmosfer w klatę to mogli go mopem zbierać (przesadzam co do mopa, ale chłop chyba nie dożył momentu przybycia ratowników, a powiem Ci w tajemnicy, że duże zakłady chemiczne mają swoje własne oddziały ratownictwa i straży pożarnej, każdy pracownik jest przeszkolony i czasem egzaminowany z wiedzy i BHP; ba ja jako osoba zewnętrzna na niektórych obiektach przed wejściem miałem godzinne szkolenia z BHP zakończone testem wiedzy).
I teraz wyobraź sobie, że bez takiego rygoru wszyscy dostają możliwość produkcji substancji niebezpiecznych, w kuchni w wielopiętrowym bloku; już wystarczy nie umiejętność obsługi butli z gazem do ogrzewania mieszkania lub gotowania, a co dopiero MW na kuchence.

Polecam wytworzyć sobie więcej wyobraźni oraz zdawać sobie sprawę że:
1. to, że dla Ciebie coś jest oczywiste nie znaczy, że oczywiste jest dla każdego
2. to, że ty kogoś widzisz, nie znaczy że ten ktoś widzi Ciebie (bardzo przydatna reguła na drodze)
3. ludzie uwielbiają ignorować przepisy

Spytałem się bo nie byłem pewny, ale wojsko i inne służby krajowe mają jakieś przywileje i chciałem się upewnić czy to nie to.

Wcześniejsza emerytura i właściwie tyle. Dodatkowo z roku na rok są starania aby przywileje ukrócać. Aby pracować w służbach mundurowych potrzeba jeszcze pewnych cech osobowościowych i fizycznych, więc nie każdy się nadaje, a część też rezygnuje bez tzw. "beton".
A co do służb mundurowych, chemicznych etc. powiedz mi jak najdłużej pracowałeś w upale w masce przeciwgazowej ? Jak szybko zaczynałeś się dusić, jak szybko odparzała Ci się skóra na twarzy ? To teraz wyobraź sobie, że na sobie masz jeszcze z 20-30 kg i jesteś ubrany w coś co nie ma żadnej wentylacji i dodatkowo powinieneś w tym biec przez najbliższą godzinę.
Ja pracowałem w pomieszczeniu o temperaturze 30-40 stopni w środowisku Amoniaku 8h/dzień przez ponad rok, jak ściągałem maskę to mi się wylewał pot z niej. A praca była statyczna, nie wyobrażam sobie, abym miał w tej masce biegać albo coś rozbrajać.

Rozumiem nauke syntezy związków wybuchowych żeby znać właściwości i rodzaj danego materiału z którym się obchodzimy.

Właściwości, rodzajów etc. nt. MW dowiesz się z książek. A jak z chemii i fizyki będziesz dobry to przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby iść na studia na WAT i tam pod okiem specjalistów dowiedzieć się więcej, w Twoim wieku nie moim zdaniem nie ma sensu ryzykować utraty kończyn, bo "coś wydaje się fajne".


To raczej nie była by budowa od nowa ziemianki czy pomieszczenia tylko modernizacja. Edit: pod warstwą ziemi jest podłoga ale głęboko myśle że minimum 40 cm ale to może być też za mało. Ja nawet nie wspomnę o koszcie samego przygotowania jej pod wykładanie chemio-odpornymi płytkami i zaprawą. Z kanalizacją może być problem ale jak nabiorę wprawy może dam rade.

Ja Ci podałem jak powinno to wyglądać profesjonalnie, a jak sobie Ty zrobisz to nie moja decyzja. Osobiście w ziemiance bym nic takiego nie robił.
Wyobraź sobie sytuacje, masz wstawione meble, krzesła etc. wysokość sufitu jest taka że albo go dotykasz głową, albo musisz się schylać, teraz niech odpali Ci się raca dymna. NIE JESTEŚ W STANIE UCIEC. Nie masz żadnych szans, wstając z krzesła je*** łbem o sufit, przed oczami widzisz gwiazdy, a po chwili nie widzisz nic, bo dym jest od sufitu po Twój pas, dusząc się próbujesz znaleźć drogę wyjścia, potykasz się o krzesło, ręką zwalasz butlę kwasu azotowego, w tym momencie masz czasu tyle ile powietrza w płucach, kwas azotowy reaguje z metalowymi elementami stołu wydzielając trujące i gryzące opary NOx, na ziemię nie padniesz, bo jest tam plama kwasu, na oczy nie widzisz bo zasłania Ci dym, a gryzące opary azotowca i tak nie pozwalają Ci otworzyć oczu. Co chwilę potykasz się o coś kolejnego, kaleczysz łapy, etc. jesteś w potrzasku. Będziesz pod wpływem adrenaliny i paniki, nie będziesz nic widział na oczy i nie będziesz mógł oddychać, i jeszcze na koniec pewnie dostaniesz ataku klaustrofobii.

Co do rękawiczek, to chcesz się po nich polewać ? Lateksowe lub nitrylowe żadna różnica, oblewasz łapy ściągasz rękawiczki, robisz to szybko i zdecydowanie nie chlapiąc po całym pomieszczeniu, zakładasz nowe. Rękawiczki nie mają na celu wytrzymać nie wiadomo ile pod wpływem chemii, mają w razie lekkiego zabrudzenia nie dopuścić do niczego do skóry, a w tym celu jak się je zabrudzi to należy zmienić.
Uczą tego w szkołach chemicznych.

Ogólnie to nim zaczniesz budować nie wiadomo jakie labo skończ przynajmniej technikum czy zawodówkę chemiczną :) tam Ci na pierwszych zajęciach z techniki pracy laboratoryjnej odpowiedzą na więcej pytań niż myślałeś, że możesz zadać.
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2453
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Skarlet » 18 lut 2017, o 13:31

Wielce dziekuje za odpowiedź a co do dostępności pirotechniki amatorskiej ... Wypadki są i będą się zdarzały, jestem świadom że niektórzy a raczej większość nie jest świadoma niebezpieczności takich środków jak kwasy czy MWK, pomyśli że anfo jest słabe i później co się dziwić jak okna poszły w mak lub nic z niego nie zostało. Maiłem raczej na myśli żeby kontrolować z wiedzy bhp takich nowicjuszy jak ja, wiek ma tu małe znaczenie ktoś może mieć 40 lat i lekceważyć wszystko lub 14 lat lub mniej (hehe śmiesznie to brzmi :P) i przestrzegać wszystkiego, te 18 lat to umowna granica większości społeczeństwa, ale są wyjątki. Z bhp zgadzam się, jest ono aby ograniczyć do minimum szanse i szkody ale życie jest nie przyjazne i nawet przy tym wszystkim co przestrzegają w firmie zawodowej to nie jest 100% pewność że nic się nie zdarzy ale lepsze takie 90% niż nic. Chemia mi przychodzi łatwo tylko na pamięć i dopatrywać się związku z czymś, jak w matematyce lub fizyce :P A piwniczka myślę że może mieć do 2 m bo spytałem się i odpowiedzieli że można tam było normalnie stanąć mają wzrostu 1.70 m - 1.90 m. Nawet jeżeli to nie wystarczająco dla laboratorium to chociaż na magazyn substancji i maszyn typu młyn kulowy, star roller, ja nie zamierzam się bawić kwasami doputy nie będe mieć możliwie profesjonalnego poziomy bhp, wyposażenia oraz wyszkolenia. Mam nadzieje, że nie uważasz mnie z kolejnego żółtka w dziedzinie pirotechniki chociaż mam wiele do nauki :P

Scalone - Sulik

A co do kwasu to raczej wyciągał bym go jedynie na czas syntezy lub nitrowania to czy siak jeżeli go nie potrzebuje, ląduje do szafki na klucz, i moje pytanie czy warstwa szkła wodnego pomoże przy pokryciu stołu metalowego przed kwasami przez chociaż chwile ? Raczej od początku użył bym stołu drewnianego z szkłem wodnym sodowym ale blat szklany był by lepszy. Jakie twoje zdanie ?

Scalone - Sulik

A po za tym kto zostawia gotową race dymną wśród kwasów i innych środków chemicznych ? Ja tak dużo ich nie zamierzam produkować że miejsca niebęde mieć :P
Skarlet
 
Posty: 6
Dołączył(a): 9 sty 2017, o 20:58

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez aleksanderwiel » 22 lut 2017, o 04:02

Moim zdaniem jak chłopak chce robić sobie MW to niech sobie robi. To trochę jak z THC. "Jak chce? To niech sobie bierze" w końcu to naturalny lek.

Niemniej jednak myślę, że powinieneś uważać i zająć się czymś mniej niebezpiecznym na początek. Ja jak zaczynałem w twoim wieku to robiłem sobie dużo zadań z elektrochemii. Wystarczy zasilacz od komputera, dwa kabelki i jakiś roztwór, np. NaCl lub NaHCO3.
W ogóle też mam taką drewnianą komórkę i praktycznie nawet nie można głowy rozprostować, więc lepiej przeznaczyć to na magazyn. Powiększ ją sobie trochę lub zbij skrzynie z palet, odpowiednio ją zabezpiecz i zrób jakiś zewnętrzny magazyn w ziemii. Doświadczenia najlepiej robić na świeżym powietrzu na jakiejś altance.
Jak prądu nie masz to trochę słabo. W moim przypadku nie mam bieżącej wody to zastosowałem dwie beczki plastikowe i pompkę wodną. Z jednej wiadra pobiera zimną wodę do chłodzenia, a w drugim jest odbierana ciepła i schładza się przez ten czas. Potem wystarczy przełożyć pompkę lub dolać wody i cykl się powtarza. :P
Dobrze "wiem, że nic nie wiem", a "to co wiemy to kropla, czego nie wiemy ocean".
aleksanderwiel
 
Posty: 280
Dołączył(a): 31 gru 2014, o 01:37

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Uran-234 » 22 lut 2017, o 22:47

Aż takie to niebezpieczne ?
A tak poza tym to ja poszłem do gimnazjum na kierunek fizyko-chemiczne i później poczułem się pewny w tej dziedzinie . Na początku robiłem bączki i na tym się zaczęło i zarazem skończyło. Bawiłem się na początku w elektroize tak jak Aleksader , później moją pasją stała się ekstrakcja w aparacie soxhleta i robienie własnych oczynników , doświadczenia robiłem i tyle ale moja wiedza staje się coraz bardziej większa . Co do pirotechniki ja już w wieku 11 lat interesowałem się mwk i znałem tyle syntez mw że taki użytkownik forum by czuł się słaby w mw . Ale jak tak bardzo chcesz to robić to zrób miedziana i HMTD ale oczywiście cie niezmuszam
Uran-234
 
Posty: 41
Dołączył(a): 12 lut 2017, o 14:49

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Chemik58 » 27 lut 2017, o 19:16

Witam ponownie, troche mnie nie było (problemy ze zdrowiem, no i przetestować musiałem parę rzeczy) :)
Ogólnie co do czarnego prochu to wina węgla. Kupiłem inny i jest perfekcyjnie. Teraz grubszy temat, czyli te kwasy w bloku. Znalazłem dość dobry patent, mianowicie, jeżeli macie szczelną aparature, to szkodliwe gazy można przepuszczać przez płuczkę z wodą i sodą oczyszczoną (te drugie to raczej tylko jeżeli rozpuszczane gazy/pary mają odczyn kwasowy), a następnie przez filtr z węgla aktywnego (osobiście użyłem filtra typu abek1 do maski).
Dla tych, którzy chcieliby to stestować to postaram się troche to opisać.
Podłączamy wąż od naszej aparatury w której prowadzimy reakcje do wejścia płuczki (za pomocą np. nasadki z tubusem), a od jej wyjcia prowadzimy wąż do filtra. Połączenie filtra od maski z wężem może robić problemy, dlatego polecam przykleić do węża gwint od maski. Dzięki temu poprostu odkręcamy stary filtr i wkręcamy nowy.
Metoda przetestowana w mieszkaniu, przy reakcji 15g miedzi z 50ml stęż. kwasu azotowego (test na pochłanianie tlenków azotu), reakcji soli (10g) z kwasem siarkowym(50 ml) (test na chlorowodór) i spalania siarki (20g) (test na tlenki siarki). W każdym przypadku gazy zostały bezpiecznie zneutralizowane.
Prosiłbym, żeby ktoś kto ma dobrą wentylacje i metody pomiaru sprawdził na ile jest to efektywne.
Chemik58
 
Posty: 7
Dołączył(a): 12 lut 2017, o 12:43

Re: Problemy z pcz i parami kwasów

Postprzez Skarlet » 27 lut 2017, o 21:19

Wszystkim dziękuje za informacje :P Ale MWK i MWI tylko po dokładnym przeanalizowaniu bezpieczeństwa sposobów ratowania się lub tak podobnych rzeczy. Teraz raczej będę bawić się w dobry Cz.p i szelki oraz efekty. Udało mi się sklecić młyn kulowy z silnika wentylatora od chłodnicy. Działa dobrze, co do wkładu mielonego nie jest to 2 kg czy więcej bo około 0.4 kg ale mi wystarcza do mielenia cz.p czy węgla. Tak czy siak jeszcze raz dziękuje :)
Skarlet
 
Posty: 6
Dołączył(a): 9 sty 2017, o 20:58


Powrót do Vortal młodego Chemika - VmC



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość