gun domowej roboty

Military accessories. Broń palna, miny, wykopane bomby, amunicja, wykrywacze metali itd.

Moderator: #Moderatorzy

Postprzez zx_spectrum » 2 lis 2010, o 20:54

Pan Luty, z tego co czytałem kiedyś na jego stronie domowej, to szalenie sfrustrowany facet..

Temat śmierdzi kryminałem aż nadmiernie.. ale wiedza nikomu jeszcze nie zaszkodziła.

Kiedyś widziałem w internecie prościusieńką pukawkę, jednostrzałowca; 0,22 "short". Zamek swobodny, rura - komora zamkowa, w to wpuszczona lufa. Zamek był przytrzymywany przez kawał blachy wystający w wycięciu w spodzie komory zamkowej, i w tym kawale blachy był wycięty spust.

No, ZNALAZŁEM LINK. Prościej się nie da. Na dalszych stronach jest więcej na temat tej konstrukcji (i innych), więcej ilustracji.


Bardzo ciekawe były II-wojenne polskie konstrukcje. Sporo o temacie w książce Kazimierza Satory "Polskie zbrojownie podziemne 1939-44", wydało to kiedyś chyba MON (80.) później wznowiła - niedawno - Bellona. Spory nakład, jeszcze da się kupić. W internecie krąży niezła sesja fotograficzna rozłożonej na czynniki pierwsze Błyskawicy (miałem kiedyś na dysku; PW to poszukam i jak znajdę na maila wrzucę).

Większość takich samodziałowych "kopyt" było z zamkiem swobodnym, ostatecznie - podobno łatwiej wykonać PM od sprawnego pistoletu samopowtarzalnego.
zx_spectrum
 
Posty: 6
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 12:14

Re: Fussarium vulgaris

Postprzez wersal76 » 22 lis 2011, o 13:41

Anonymous napisał(a):
Łodygin napisał(a):robienie czarnoprochowca to najwiekszy błąd amatora!


Dlaczego ? CP = niskie ciśnienia.

Łodygin napisał(a):nie posiadając odpowiedniej wiedzy, materiałów (w tym stali odpowiedniej),


Wystarczy st3

Łodygin napisał(a):może jeszcze powiesz że proch chcesz sam robić :roll:


Musi. Nie kupi go ;)

Łodygin napisał(a): kule własnej roboty-jeśli nie są dopasowane co do 0,01 ~0,1 mm (jak w wiekszości konstrukcji) mogą sie zaklinować i bum,


Ołowiane? Raczej się nie zaklinuja.

Łodygin napisał(a):to samo z kształtem lufy-jesli jest długa i krzywa choć trochę kula może sie zaklinować-choć tu można strzelać np. śrutem (ale nie ma to sensu-po co długa lufa do śrutu? długie lufy po to są długie by były celne raczej?)


A wdziałeś może zdjęcie pepeszy w wersji do strzelania z za rogu ?

Łodygin napisał(a):zrobienie broni na naboje KBKS (tak jak napisał user w pierszym poście) to najlepszy pomysł ! w miare bezpieczny (nie potrzeba wytrzymałego zamka) to prawie jak zabawka!


150-200J .. to nie zabawka.

Łodygin napisał(a):broń długa-naboje od kbks'u mają to do siebie że mają malutko ładunku miotającego ! są zaprojektowane do krótkiej lufy, w długiej lufie nastąpi efekt "cofania" !!


Czkawka?

Łodygin napisał(a):czyli nie wystarczajaca ilosć gazów, nabój zostaje wtórnie zassany do lufy


I powstałe podciśnienie spowoduje powstanie mikro czarnej dziury która wessie wszystko w promieniu 200 m.

Łodygin napisał(a):! nawet jak jest gwintowana!


rozumiem, że w gładkiej ten efekt nie występuje?

Łodygin napisał(a):może sie pobawić nad zrobieniem malutkiego pistoletu (widziałem taki-ukryty w scyzoryku!)


czyszby taki scyzoryk z końca XIX w .. na amunicje szpuntowa?

Łodygin napisał(a):poza tym naboje od kbksu -przyjamniej moje, zbyt celne nie są


I dlatego się je używa w karabinkach sportowych

Łodygin napisał(a): (nie wiem,może taka partia ale nawet masąsięróznią :/ ) pożyczyłem karabinek na 1 dzień, przymocowałem do imadła ( po czym musiałem zapłacić kumplowi kilkanaście zł, bo sie porysował ;/ ale szczegół ;) ) ... i nie był zbyt celny, nie wiem czy wina karabinka, ale rozrzut na 20m był 25cm :roll: gdzie moja wiatrówka ma 2-3cm przy 30m !! ale fakt-jest nowa :) choć kupiona u ruskich :lol: ... za 70zł !! bo uszkodzona była, naprawa kosztowała kilkanaście zł ;] tylko tłoczek do wymiany :D ....


karabinek.. gładkolufowy?

Łodygin napisał(a):btw~szukam przepisu na śruty "wybuchowe" do wiatrówki ... słyszałem już dawno o nich od davida z tego forum :) [maniaka strzelania etc. ;) ]


Są na allegro. Aukcja z obrazkiem wybuch bomby atomowej

Łodygin napisał(a):najmocniej przepraszam że tak sie rozpisałem, mam nadzieje że nie usuniecie mojego posta :) staram sie rzadko offtopicować-ale czasem po prostu samo przychodzi, jak widze ile napisałem to mimo że wiem i widze jaka to szmira-to jakoś żal mi skasować - mimo że to paplanina :)


Mi się bardzo podoba. Przypomina mi inne forum. Tyle, że tam coś takiego się ciągnie na wiele stron. I końca nie widać. A zapowiada się, że to i tak dopiero początek.

Łodygin napisał(a):sork !! ale tym razem przynajmniej bez błędów ort :D


ufff..

Łodygin napisał(a):
"wsystko se da"


tak, ale bez narzedzi i umiejętności (które wymieniłeś) to sobie co najwyżej pistolet na kapiszony można zrobić,


Pistolet na kapiszony. ?
No nie wiem .. One są zwykle robione jako odlewy.
Albo z plastyku.
A dawniej z tłoczonej blachy.

Może kartonowy model pistoletu na kapiszony?


Łodygin napisał(a): no chyba że ktoś bedzie miał szczęście-zrobi guna i uda mu sie przeżyć :D


Czyli odskoczy zanim go wessie czarna dziura powstała w nadmiernie wydłużonej lufie?

Łodygin napisał(a):[ (nie polecam-choć sie przyznać musze że sam chciałem guna nie raz zrobić,


Ty Brutalu !!!

Łodygin napisał(a):nie jednego [3] zrobiłem, ale odważyłem sie strzelać tylko z ukrycia i gun w imadle-nawet po oddaniu kilkuset strzałów może eksplodować! to nie armata że pierwszy strzał jest krytyczny ! tu nie wchodzi w gre żaden błąd - czy to jakośc metalu, drewna, materiału pędnego, naboi, kapiszonów....


kapiszonów? Rozumiem, że pistolety na kapiszony także wybuchają?

Łodygin napisał(a):to że replika jest sprzed 1850-nie znaczy że w orginale (lub jako replika) są wykonane z byle czego ! [oczywiście jeśli nie jest to ozdoba, a gun przeznacozny do strzelania] ...


Hiszpanie używają na repliki stali takiej jak na gwoździe. Choć z drugiej strony gwoździe są twardsze.

Łodygin napisał(a):dla napaleńców (bez pasji)
jak chcecie słyszeć huk-zróbcie sobie petarde,


Robiłem jak byłem kilka lat młodszy. Oj ta nostalgia...

Łodygin napisał(a):jak chcecie mieć efekt "trafienia" czegoś-kupcie sobie proce ! sam mam taką proce, i dużo częściej z niej strzelam niż z wiatrówki ! wiekszy zasieg ! wieksza celność ! duża siła trafienia [oczywiście chodzi o porządne proce] ...


Klasyczna ze sznórków?

Łodygin napisał(a):obecnie mi sie nudzi i ucze sie posługiwać procą "zrobioną z kawałka długiego sukna" ... lub rzemyka i kawałka skóry - siła jest przerażajaca ! ale jeszcze mam duże problemy z trafieniem w cel o wielkosci kilku m2 ;] .... ale widziałem w TV jak ziomek z b. dużej odległości za każdym razem rozwalał arbuza, gdzie koleś z 9'tki nie potrafił trafić [zbyt daleko ponoć było] :D wiec ćwicze, ćwicze, ćwicze ( ponoć trening czyni mistrza ) :)


O właśnie. Proca.. Zabójcza broń . Powinna być na pozwolenie

Łodygin napisał(a):..... nożem już sie na małe i średnie odległości nauczyłem rzucać :D prawie ('prawie') każdym, na różnych odległościach :D w sumie umiałem już dawno-ale nie trenowałem kilka tyg, i musiałem od nowa sie uczyć :( -strasznie szybko sie zapomina, musi wejść w krew-później to już jest odruch ! bierzesz nóż do ręki, od razu wiesz jak rzucić by trafić, by sie wbił z dużą siłą (nie wiem-ja uczyłem sie rzucać sam, i nie znam technik rzucania, ale najlepsza metoda okazała sie nie z "za ramienia" "z góry" ale - machanie ręką i łokciem, i rzucanie "z dołu" delikatnie manewrując nadgarstkiem .... tak jak to opisuje Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" ... !


Nie czytałem.

Łodygin napisał(a):wydawała sie śmieszna, ale siła umiejętnego rzutu jest b. duża, oczywiście-scyzorykiem nie za bardzo da sie rzucać :) najlepsze noże o stałym ostrzu, gdzie nie tyle masa ostrza co długość ostrza jest wieksza od rękojeści, gdzie nie ma na granicy rękojeści i ostrza żadnych ozdobnych "zabezpieczeń przed skaleczeniem etc." ...


kuchenniak jednym słowem ?

Łodygin napisał(a):-teraz ucze sie manewrować motylkiem, jak narazie mam kilka skaleczeń, a efekty żadne-ma ktoś jakiś "cynk" jak to sie robi???


Motylki .. pszczółki.. króliczki..


Łodygin napisał(a):jestem istną maszyną do zabijania :lol: ...


ja także: mów mi Terminator.

Łodygin napisał(a): a tak poważnie-to tylko dla zabicia wakacyjnej "nudy"


fakt wakacje to strasznie nudny okres.

Łodygin napisał(a):w roku szkolnym znowu nie bede miał czasu na trening, w kolejne wakacje znowu uczyć sie od nowa :D ale jak ktoś powiedział "czasami ważniejsze jest kroczenie ścieżką, niz dotarcie do celu ! " .....


pewnie jakiś skośnooki frustrat któremu się nic w zyciu nie udawało.

Łodygin napisał(a):BTW~znowu tasiemiec :( ... eh ... nie usuwajcie..
[przez jakiś czas nie będę robił błędów ort.Nareszcie mam Worda :D ale okres próbny się kończy :/ wię sięnie przyzwyczajajcie - chyba że ktoś ma darmowy,podobny program do sprawdzania błędów.


Okres próbny?

[ Ty to word nie jest darmowy? ]

Aż się popłakałem z śmiechu :)
wersal76
***
 
Posty: 384
Dołączył(a): 15 sty 2008, o 23:07
Lokalizacja: Białystok

Re: gun domowej roboty

Postprzez Glock17 » 13 kwi 2012, o 10:27

SUMAR napisał(a):tak jak mowisz poczatkowy odcinek lufy jest rozwiercony
robilem to na tokarce musi byc wspolosiowo :P
wiatrowka gwintowana 4,5mm
5,5mm tez sa ale ja akurat takiej nie mialem :cry:
amunicje sportowa kupisz w sklepie ale potrzebne pozwolenie
chyba ze masz znajomego mysliwego badz kogos kto moze kupic Ci
amunicje
ja amunicje mam na lewo po10zl za 50szt :wink:



Witam wszystkich, SUMAR czy mozesz jeszcze ogarnać 5,6 ?? zaczynam eksperymentowac z krótkim 2'5cala rewolwerem ( straszak ) i wiatrówka 4.5mm. ciezko to widze ale bede próbował :P pozdrawiam
Glock17
 
Posty: 3
Dołączył(a): 13 kwi 2012, o 10:02

Poprzednia strona

Powrót do Militaria



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość