Jak byście oznaczyli polarograficznie miedź w herbatach ?

Analytical chemistry. Wszystko co związane z chemią analityczną.

Moderator: #Chemia

Jak byście oznaczyli polarograficznie miedź w herbatach ?

Postprzez deka87 » 2 maja 2011, o 19:40

To mój pierwszy post na tym forum więc witam wszystkich.

Pytanie jak w temacie, a dokładniej chodzi o oznaczenie jonów miedzi w naparach herbat - jaki zastosowalibyście elektrolit podstawowy i dlaczego akurat taki, czy i co z tych herbat może się wydzielać podczas parzenia i przeszkadzać podczas pomiaru, a jeśli coś takiego jest to jak to wyeliminować itp. itd. ?

Jest mi to potrzebne do napisania planu badań do magisterki, a z polarografią do tej pory miałem tylko raz do czynienia na laboratorium z którego nic nie pamiętam.
deka87
 
Posty: 8
Dołączył(a): 2 maja 2011, o 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez o.r.s. » 3 maja 2011, o 01:24

Poszukaj w literaturze ;)

Tyle znalazłem szybkim googlem:
KLIK1
KLIK2

Ogólnie chcesz elektrolit podstawowy nieaktywny w zakresie potencjałów bliskim potencjałowi półfali dla miedzi - wstępnie polecałbym nieorganikę, gdyż typowe organiczne elektrolity mają przeważnie azot, który "lubi się" z miedzią, ale to już wyższa szkoła jazdy...

Temat nie jest jakiś kosmicznie niespotykany, więc ktoś już zapewne napisał artykuł bądź dwa - odpal Scifindera czy inną wyszukiwarkę i znajdziesz wszystko czego Ci potrzeba.
Obrazek
Avatar użytkownika
o.r.s.
Zasłużony dla forum
 
Posty: 982
Dołączył(a): 6 maja 2004, o 17:24
Lokalizacja: Bobrosławiec Śl.

Postprzez deka87 » 3 maja 2011, o 01:30

Dzięki za odpowiedź, literaturę skombinuje po weekendzie bo teraz biblioteka zamknięta ;)
deka87
 
Posty: 8
Dołączył(a): 2 maja 2011, o 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sulik » 3 maja 2011, o 08:44

po prostu w planie pracy napisz:
pkt.x: dobór elektrolitu podstawowego

i wykonaj pomiary na np. 0,1 mol KNO3, 0,1 KCl, 0,1 KH2PO4 i sprawdź które dają lepsze efekty.

Dodatkowo polecam zdobycie oprogramowania: OriginLab gdzie w dość łatwy sposób będziesz w stanie obrabiać wyniki.

I metoda dodatku wzorca powinna rozwiązać Twoje domysły o skuteczności któregoś z elektrolitów.

A teraz literatura:
http://winntbg.bg.agh.edu.pl/skrypty/0026/ - od strony 83
home.agh.edu.pl/~kca/Woltamperometria.doc
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2488
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Postprzez deka87 » 3 maja 2011, o 15:38

Promotorka powiedziała mi, że oznaczenie będę wykonywał różnicową polarografią impulsową na czeskim polarografie EKO-TRYBO i w jego instrukcji jest napisane że miedź oznacza się metodą DPV - stripping A i tak sobie teraz czytam o tym DPV i okazuje się że określa się ją jako metodę woltamperometryczną, a nie polarograficzną, no ale już mniejsza z nazewnictwem.
O co chodzi z tym młoteczkiem uderzającym w kapilarę/elektrodę rtęciową? Przecież to ma być elektroda z wiszącą kroplą rtęci, a jak taki młoteczek w nią stuknie to nie spadnie? No chyba że o to chodzi, ale dlaczego wtedy nazywa się wisząca, jak w rzeczywistości spada, czyli kapie?
deka87
 
Posty: 8
Dołączył(a): 2 maja 2011, o 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sulik » 3 maja 2011, o 17:01

młoteczek = impuls elektryczny ;)

tak czy inaczej z tymi elektrodami jest tak, że w jednym wypadku pomiar wykonuje się ciągle, a kropla narasta i się odrywa samoczynnie, a w związku z tym są różnice związane z powierzchnią elektrody.

Inna innej metodzie kropla narasta, a pomiar wykonywany jest tylko w określonym czasie narostu kropli, co powoduje ujednolicenie pomiarów.

A kolejna polega na tym, że kropla narasta, następuje pomiar i jest urywana.

Dodatkowo metoda stripingowa polega na tym, że najpierw metal jest rozpuszczany w kropli Hg, a następnie zmienia się prąd i robi pomiar, dzięki czemu metoda taka nadaje się do oznaczania niższych stężeń (poprzez stripping zatęża się substancję badaną, dzięki czemu piki pomiarowe są większe).

Co do nazewnictwa polarografia/woltamperometria to zdaje mi się, że jest to bardzo płynna granica.

A na koniec - każda kropla Hg musi spaść, bo jeśli nie będzie spadała po każdym pomiarze to nic nie oznaczysz po pewnym czasie.
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2488
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Postprzez deka87 » 3 maja 2011, o 17:33

Dzięki za wyjaśnienie, muszę jak najszybciej wypożyczyć te książki bo narazie jestem zielony jak liście za oknem, chociaż dzisiaj po części są białe, ale i tak pewnie zapytam jeszcze o niejedną rzecz ;)
deka87
 
Posty: 8
Dołączył(a): 2 maja 2011, o 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez o.r.s. » 4 maja 2011, o 20:40

Sulik napisał(a):Co do nazewnictwa polarografia/woltamperometria to zdaje mi się, że jest to bardzo płynna granica.


Nie bardziej płynna niż kroplowa elektroda rtęciowa ;) Definicje różnią się w zależności od źródła, ale Biblia ("Podstawy elektroanalizy chemicznej", Z.Galus) podaje, że w polarografii mamy dyfuzję sferyczną (do elektrody kroplowej), natomiast w woltamperometrii cylindryczną/liniową.

deka87: Poczytaj koniecznie i pytaj śmiało, chętnie pomożemy :D
Obrazek
Avatar użytkownika
o.r.s.
Zasłużony dla forum
 
Posty: 982
Dołączył(a): 6 maja 2004, o 17:24
Lokalizacja: Bobrosławiec Śl.

Postprzez deka87 » 24 maja 2011, o 16:32

Po 2 tygodniach "boju" z polarografem udało mi się go w końcu naprawić i w zeszły piątek działał bez żadnych problemów, ale dzisiaj nie wiem z jakiego powodu urywa się kropla rtęci w elektrolitach, a w wodzie nie, no ale w samej wodzie niczego nie zmierzę.
Wie ktoś co może być tego przyczyną?
deka87
 
Posty: 8
Dołączył(a): 2 maja 2011, o 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sulik » 24 maja 2011, o 19:55

środki powierzchniowo czynne/pienienie się może spowodować odrywanie kropli - jeśli dobrze pamiętam.

Może spróbuj bardziej przedmuchać naczynko potencjometryczne wraz z cieczą badaną i elektrolitem za pomocą argonu (do odpędzenia rozpuszczonego tlenu).

Albo zmniejsz prędkość obrotową mieszadła.

Tyle mi przychodzi do głowy co bym sam próbował zrobić.
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2488
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Postprzez deka87 » 24 maja 2011, o 22:37

Argonu to raczej nie znajdę, bo "bidne" to nasze laboratorium, no i wcześniej było dobrze więc to raczej nie kwestia tleniu.

Co do mieszania to nawet bez mieszania odpada po kilku sekundach, bez względu na rozmiar kropli.

Też mi nic nie przychodzi do głowy, ale jak dzisiaj przyszedłem robić badania to w naczynku były krople rtęci bo promotorka próbowała coś tam oznaczać i pewnie zostawiła elektrody w badanym roztworze (jako elektrolit używała chyba jakiś nadchloran) i może to jest przyczyną. Dzisiaj wychodząc z lab. obmyłem elektrody i zostawiłem (oprócz kalomelowej - ją zostawiłem w roztworze KCL) w wodzie redestylowanej, może jutro się "naprawi".
deka87
 
Posty: 8
Dołączył(a): 2 maja 2011, o 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sulik » 25 maja 2011, o 08:16

czyli usuwacie tzw. tło tlenowe metodami chemicznymi ?

cały czas wydaje mi się, że kwestią dotyczącą odpadania kropli jest właśnie napięcie powierzchniowe i tworzenie się banieczek gazu przy samym styku kapilary z kroplą rtęci, trzeba by było oczyścić dokładnie kapilarę, bo może dostał się do niej jakiś związek powierzchniowo czynny, i przez samo płukanie nic nie zdziałasz.

tylko ja cały czas mówię o woltamperometrii, bo z nią miałem chwilę styczności, więc pewnie w jakiś aspektach twoje pomiary będą inne.
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2488
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Postprzez deka87 » 25 maja 2011, o 08:58

No właśnie nie odtleniamy ani gazem ani chemią, dzisiaj zapytam czy mają gdzieś siarczyn sodowy.

Tylko zastanawia mnie dlaczego w piątek wszystko było ok, a wczoraj nagle się popsuło, no i dlaczego w samej wodzie redestylowanej kropla się trzyma.

Kapilarę oczyszczałem już przez kilkukrotne przeciąganie rtęci.

Dzięki za pomoc, pokombinuje dzisiaj dalej, jak nic się nie zmieni to ja już nie wiem.
deka87
 
Posty: 8
Dołączył(a): 2 maja 2011, o 18:36
Lokalizacja: Łódź

Postprzez deka87 » 25 maja 2011, o 19:51

Dzisiaj za pierwszym razem (w nadchloranie sodu) kropla się utrzymywała więc pomyślałem że wszystko jest ok i spróbowałem w NHO3 ale znów zaczęła się urywać więc wróciłem do NaClO4 ale też się urywała więc pomyślałem że problem leży w rtęci w elektrodzie (stara, brudna itp.) więc przeczyściłem zbiorniczek z rtęcią, wymieniłem kapilarę i wlałem nowej rtęci, ale okazało się że do tej nowej kapilary nie pasuje żadna igła (pełniąca rolę zaworka) więc przeczyściłem zbiorniczek i wymieniłem rtęć w tej wcześniejszej, ale znów było to samo - w wodzie się trzyma, w elektrolicie, nawet słabym odpada.

Schemat elektrody rtęciowej żeby było wiadomo o co chodzi, może jutro zrobię zdjęcia:
Obrazek
deka87
 
Posty: 8
Dołączył(a): 2 maja 2011, o 18:36
Lokalizacja: Łódź


Powrót do Chemia Analityczna



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości