Chemiczne postarzenie monety

Physical chemistry. Dział zajmujący się zachodzącymi zjawiskami fizycznymi podczas reakcji chemicznych oraz wszelkimi innymi właściwościami fizycznymi.

Moderator: #Chemia

Chemiczne postarzenie monety

Postprzez franz87 » 7 maja 2016, o 14:00

Witam, ostatnimi czasy przeszukuje Internet celem znalezienia sposobu na postarzenie monety.
Chcę w sztuczny sposób postarzyć nową monetę np. eurocentówkę, by wyglądała na zużytą (taką jak wyglądają monety po kilkunastu latach użytku - zaśniedziała, przyczerniała).
Jest jakiś chemiczny sposób na taką kurację dla monet?


PS. Przepraszam jeżeli zły dział i proszę o przeniesienie do odpowiedniego. Pozdrawiam
franz87
 
Posty: 4
Dołączył(a): 7 maja 2016, o 13:56

Re: Chemiczne postarzenie monety

Postprzez MacHalski » 7 maja 2016, o 19:09

Tak, to bardzo zły dział, z fizyczną nie ma to wiele wspólnego ;) może na początek - czym dysponujesz, jakimi odczynnikami? Jaki dokładnie efekt kolorystycznie chcesz osiągnąć? Czemu chcesz osiągnąć taki efekt? (Tak tylko z przyrodzonego czepialstwa przypomnę, że u nas niszczenie polskich pieniędzy jest prawnie niewskazane.)
To, co prawdopodobnie cię zainteresuje to hasło "barwienie stopów miedzi/niklu/czegokolwiek". Google przyjacielem twym, receptury np. w książkach nieocenionego Sękowskiego i rozmaitych stronach poświęconych DIY, własnej biżuterii, itp. (głównie po angielsku).
Jeśli odczynników nie masz, to z domowych sposobów miedź dobrze barwi się na brązowo przy użyciu jajka (najporęczniej na twardo, w szczelnym pojemniku), niebieskie odcienie da np. amoniak do ciasta z sodą zarobiony wodą na papkę (wydziela nieco gazowego amoniaku, szkodliwy: wyciąg, na dworze lub szczelny pojemnik); niebieskozielone to np. mix kwasek cytrynowy (można zastąpić octem)+ sól kuchenna z wodą (można dodać wody utlenionej dla szybszego działania) [tą mieszanką, tylko bez kwasku/octu ładnie nakłada się na żelazie kolor "rdza metalik"]; zgniłozielony da chlorek żelaza (III), używany powszechnie w elektronice do trawienia płytek.
Tylko uwaga: poza pierwszym, podane sposoby w mniejszym lub większym stopniu trawią miedź i jej stopy, co prowadzić może do zatarcia rysunku lub całkowitego usunięcia warstwy miedzi, także lepiej pilnować. Ze stopami miedzi kolory wyjdą nieco inne. Najlepiej, jak przedmiot nie jest zanurzony w mieszaninie, a tylko nią zwilżony i znajdujący się ponad cieczą , "w oparach". Przykładowo, tak wygląda miedź po potraktowaniu FeCl3: link.
Terz chcem gwiasdke.
Avatar użytkownika
MacHalski
 
Posty: 252
Dołączył(a): 3 gru 2008, o 21:32
Lokalizacja: Tiutiurlistan

Re: Chemiczne postarzenie monety

Postprzez franz87 » 7 maja 2016, o 19:58

MacHalski napisał(a):może na początek - czym dysponujesz, jakimi odczynnikami? .

Póki co żadnymi.

MacHalski napisał(a):Jaki dokładnie efekt kolorystycznie chcesz osiągnąć?

Chcę uzyskać kolor sczernienia - taki jak ma moneta obiegowa po długim czasie w obrocie.

MacHalski napisał(a):(Tak tylko z przyrodzonego czepialstwa przypomnę, że u nas niszczenie polskich pieniędzy jest prawnie niewskazane.)

Tak niszczenie pieniędzy jest w Polsce karalne, ale nie chcę ich niszczyć, jedynie postarzyć, a to chyba byłoby legalne :)
Pozatym chodzi o kilkanaście sztuk ;)

MacHalski napisał(a):To, co prawdopodobnie cię zainteresuje to hasło "barwienie stopów miedzi/niklu/czegokolwiek". Google przyjacielem twym, receptury np. w książkach nieocenionego Sękowskiego

Powiem, szczerze, że znalazłem już wcześniej wyczerpujący opis p.Sękowskiego nt. barwienia miedzi.
Chciałem tu na początku dopytać tym tematem czy nie ma innych sposobów, a później przejść do pytań odn. propozycji z książki p. Sękowskiego.



A więc tak jak mówiłem chodzi o efekt sczernienia monety, który można zauważyć przy monecie obiegowej, która jest długo w eksploatacji.
Zależy mi, żeby efekt takiego zabiegu był przewidywalny, czyli np. stosując zawsze ten sam skład roztworu, zachowując te same warunki (temp, proporcje itp) uzyskać ten sam efekt.
A najlepiej byłoby,gdyby poprzez np. czas stosowania roztworu można było regulować pozyskany odcień.
W książce p.Sękowskiego opisy czernienia i brązowienia miedzi.

Czernienie
Kod: Zaznacz cały
[i]Woda 100 ml,
Wielosiarczek potasowy K2S4 3 g,
Chlorek amonowy NH4Cl 1 g.

Odpowiednio przygotowane przedmioty natrzyj tym roztworem i chwilkę poczekaj. Początkowo, natychmiast po zwilżeniu, miedź przybiera barwę ciemnoszarą, która jednak szybko przechodzi w głęboką czerń.
Gdy już barwę tę uzyskasz, opłucz przedmiot dokładnie w zimnej, a następnie gorącej wodzie i wysusz. Suchy przedmiot, aby nadać mu piękny połysk oraz dużą odporność na działanie wilgoci, natrzyj lekko czarnym woskiem szewskim i przeszczotkuj miękką, włosianą szczotką.
Sam się chyba zorientowałeś, że obie ostatnio opisane metody czernienia miedzi polegają na wytworzeniu na powierzchni tego metalu czarnej warstewki siarczków lub tlenków.
Czy wg Was można by wg nich regulować[/i]


Brązowienie
Kod: Zaznacz cały
[i]Woda 100 ml,
Siarczan miedziowy CuSO4 5H2O 13 g,
Chloran potasowy KClO3 6 g,
Nadmanganian potasowy KMnO4 0,3 g.

Odpowiednio wcześniej przygotowane przedmioty miedziane zanurz w roztworze o podanym składzie na przeciąg 1 doby. Roztworem tym ogrzewanym do temperatury 50°C możesz za pomocą szmatki nacierać barwione przedmioty, unikając w ten sposób zanurzania. Dzięki podwyższonej temperaturze zabieg ten trwa zaledwie kilkanaście minut.[/i]



Czy wg. Was stosując, któryś z powyższych opisów można barwić miedź - przewidywalnie - tzn. za każdym razem uzyskując ten sam odcień.
Oraz czy można za pomocą np. czasu regulować stopień zabarwienia.
franz87
 
Posty: 4
Dołączył(a): 7 maja 2016, o 13:56

Re: Chemiczne postarzenie monety

Postprzez MacHalski » 8 maja 2016, o 09:23

Szczerze przyznam, że z tych sposobów nie korzystałem, bo zwyczajnie nie musiałem, to co uzyskiwałem "domowym" sposobem wystarczało mi i oszczędzało kasę na odczynniki. No i nie zależało mi na powtarzalności, przeciwnie.
Podejrzewam natomiast, że przy barwieniu "do oporu" nie będzie problemu z powtarzalnością odcienia, trudniej może być z powtarzalnym otrzymaniem kolorów pośrednich. Przed zastosowaniem na monetach warto by wykonać kilka prób barwienia na okrawkach miedzianej blachy. Oprócz czasu, można spróbować regulacji odcienia rozcieńczeniami roztworu.
Terz chcem gwiasdke.
Avatar użytkownika
MacHalski
 
Posty: 252
Dołączył(a): 3 gru 2008, o 21:32
Lokalizacja: Tiutiurlistan

Re: Chemiczne postarzenie monety

Postprzez kno3 » 8 maja 2016, o 11:41

wielosiarczek sodu można zrobić gotując siarkę z NaOH. Zawsze na początek można spróbować naturalne rzeczy zawierające związki siarki - tak jak jest to opisane tutaj http://blog.bizutik.pl/poradnik/jak-przyciemnic-srebro-za-pomoca-gotowanych-jajek/
dodatkowo spróbowałbym czernić oczyszczone (np przejechane szorstką stroną zmywaka kuchennego i odtłuszczone etanolem/acetonem czy czymś podobnym) i nieoczyszczone monety.
Na allegro można kupić oksydę do miedzi, taki niebieski roztwór, ale to roztwór kwasu solnego, kwasu selenowego i siarczanu miedzi, a oksyda składa się selenku miedzi zamiast z siarczku.
kno3
 
Posty: 268
Dołączył(a): 18 sty 2010, o 20:03

Re: Chemiczne postarzenie monety

Postprzez franz87 » 8 maja 2016, o 17:42

MacHalski napisał(a):Podejrzewam natomiast, że przy barwieniu "do oporu" nie będzie problemu z powtarzalnością odcienia, trudniej może być z powtarzalnym otrzymaniem kolorów pośrednich.

A jakby barwić na czarno do oporu, a potem polerować?

kno3 napisał(a):Zawsze na początek można spróbować naturalne rzeczy zawierające związki siarki - tak jak jest to opisane tutaj http://blog.bizutik.pl/poradnik/jak-prz ... ych-jajek/

Spróbowałem tego sposobu i efekt jest niezadowalający. Moneta sczerniała nierównomiernie. Wolałbym znaleźć jakiś inny sposób.

kno3 napisał(a):Na allegro można kupić oksydę do miedzi, taki niebieski roztwór, ale to roztwór kwasu solnego, kwasu selenowego i siarczanu miedzi, a oksyda składa się selenku miedzi zamiast z siarczku.

Właśnie nie wiem, czy lepiej kupić gotowy środek o którym np. piszesz, czy przygotować roztwory wg. opisu książki Sękowskiego.
Wtedy potrzebowałbym:

Wielosiarczek potasowy K2S4
Chlorek amonowy NH4Cl
Siarczan miedziowy CuSO4 5H2O
Chloran potasowy KClO3
Nadmanganian potasowy KMnO4


Dostanę gdzieś w Internecie jakie odczynniki po 100g każdego?

Znalazłem gdzieś przepis, w którym robi się mazidło z wazeliny kosmetycznej i siarki. Chyba wypróbuję na początek.
franz87
 
Posty: 4
Dołączył(a): 7 maja 2016, o 13:56

Re: Chemiczne postarzenie monety

Postprzez MacHalski » 9 maja 2016, o 07:00

1. Przy polerowaniu bardziej rozjaśnią się wystające elementy detalu, może się przy tym odsłonić goły metal. Czasami jest to pożądane.
2. Wszystko to kwestia ceny, jeśli oba sposoby dadzą powtarzalny efekt, wybierz tańszy.
3. Jeśli chodzi o odczynniki: nadmanganian dostaniesz w aptece 5g/ok. 5zł, ta ilość na początek w zupełności ci wystarczy. Odczynniki ostatnio nabywałem w Warchemie, tu na forum sklep zdaje się ma średnią opinię, ale w moim przypadku nie zauważyłem nic nagannego, wszystko przyszło jak trzeba. Wielosiarczek można dostać też tu: [urlhttp://www.strefakonserwatora.pl/patyna-do-mosiadzu-wielosiarczek-potasu-granulat-100-gram-p-203.html]strefa konserwatora[/url]. Chloran potasowy dostępny w sklepach z materiałami pirotechnicznymi, np. strzały.pl. Chlorek amonu to nic innego jak salmiak.

Jeśli masz jakiegoś jubilera (lepiej starego fachurę niż paniczyka z sieciówki, moim prywatnym zdaniem) wybierz się do niego i podpytaj o to i owo. Szczegółów raczej się nie dowiesz, ale szansa jest. No i może uda ci się od niego odkupić po taniości jakiś preparat barwiący, jakieś resztówki czy coś.
Terz chcem gwiasdke.
Avatar użytkownika
MacHalski
 
Posty: 252
Dołączył(a): 3 gru 2008, o 21:32
Lokalizacja: Tiutiurlistan

Re: Chemiczne postarzenie monety

Postprzez MacHalski » 9 maja 2016, o 07:22

Ups, naprawiam link: strefa konserwatora.
Terz chcem gwiasdke.
Avatar użytkownika
MacHalski
 
Posty: 252
Dołączył(a): 3 gru 2008, o 21:32
Lokalizacja: Tiutiurlistan

Re: Chemiczne postarzenie monety

Postprzez franz87 » 11 maja 2016, o 17:22

Witam, dzisiaj otrzymałem siarkę i za opisem, który znalazłem w Internecie zrobiłem maść z wazeliny i siarki w proporcji 5:1.
Efekty były OK, z tym, że czernienie nastąpiło nie jednakowo na całej powierzchni.
Myślę, że dobre efekty dałoby zamoczenie monet w roztworze siarki.
Tu pytanie do Was, bo siarka z wodą się nie zmiesza.
Jest jakiś łatwo dostępny środek chemiczny, który dałby się zmieszać z siarką robiąc roztwór?
franz87
 
Posty: 4
Dołączył(a): 7 maja 2016, o 13:56

Re: Chemiczne postarzenie monety

Postprzez MacHalski » 11 maja 2016, o 23:26

Siarka przynajmniej częściowo rozpuści (właściwie roztworzy) w np. w roztworze NaOH, tworząc m. in. wielosiarczki. Jeśli angielski ci nieobcy, to przykład masz tu. Dalsza część filmiku też ciekawa. Przy miedzi samo zanurzenie wystarczy, by zacząć brązowienie.
Terz chcem gwiasdke.
Avatar użytkownika
MacHalski
 
Posty: 252
Dołączył(a): 3 gru 2008, o 21:32
Lokalizacja: Tiutiurlistan

Re: Chemiczne postarzenie monety

Postprzez kno3 » 8 cze 2016, o 23:28

siarka trochę rozpuszcza się w toluenie, szukaj po rozcieńczalnikach do farb, patrz na skład.
kno3
 
Posty: 268
Dołączył(a): 18 sty 2010, o 20:03


Powrót do Chemia Fizyczna



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość