Palnik Bunsena

Laboratory equipment. Opisy sprzętu używanego w laboratorium.

Moderator: #Chemia

Palnik Bunsena

Postprzez Dobry666 » 31 lip 2009, o 19:45

<center>Palnik Bunsena</center>

<center>Obrazek</center>
<center>Obrazek</center>
<center>Obrazek</center>
- Zastosowanie: Ogrzewanie substancji chemicznych, analiza płomieniowa, obróbka termiczna szkła.
- Wartość rynkowa: Nowy - 50 PLN
- Materiał konstrukcyjny: Dysza - stal, wylot gazu - mosiądz, podstawa - znal.
- Zasada działania: Palnik zbudowany jest z podstawki, w której znajduje się wylot gazu doprowadzający go do pionowej rury - dyszy. Mieszanie powietrza atmosferycznego następuje w dyszy, tzw. efekt kominowy. Cylinderkiem reguluje się dopływ powietrza, a co za tym idzie temperaturę płomienia.
- Inne informacje: Jest to starszy typ palnika, więc należy go zapalać przy zamkniętym pierścieniu regulującym dopływ powietrza, ponieważ jest ono zasysane przez otwór i gasi zapałkę/zapalniczkę.
Załączniki
Palnik Bunsena 003.JPG
Palnik Bunsena 002.JPG
Palnik Bunsena 001.JPG
Ostatnio edytowano 2 sie 2009, o 14:09 przez Dobry666, łącznie edytowano 1 raz
Dobry666
*
 
Posty: 492
Dołączył(a): 14 sty 2009, o 19:45
Lokalizacja: Zgierz

Postprzez Akryl » 31 lip 2009, o 19:55

:szok: Do wnętrza butli?Przez to nielogiczne,szczególnie przez chemika...
Niemam palnika bunsena ale czy oby nie wykonuje sie wszystkich dysz z mosiądzu??
Akryl
 
Posty: 211
Dołączył(a): 8 gru 2006, o 18:27
Lokalizacja: Szczecinek

Postprzez Dobry666 » 31 lip 2009, o 20:14

Jest to możliwe :/
Przy gaszeniu palnika bez opuszczonego cylinderka regulacyjnego płomień jest zasysany do środka i gaśnie z charakterystycznym pyknięciem. W skrajnych przypadkach i w sprzyjających warunkach (np. krótki wąż gazowy) może dostać się do wnętrza butli. Na zdjęciu 002 widać część małego żółtego walca - jest to wylot gazu, który jest wykonany z mosiądzu. Dlaczego? Dlatego, że mosiądz jest metalem nieiskrzącym i dzięki temu eliminuje się przypadkowy i przedwczesny zapłon gazu. Dysza natomiast nie musi już być wykonana ze stopów nieiskrzących. Dlaczego? Ponieważ w niej gaz już się pali i nie potrzeba takich zabezpieczeń jak w/w. Ogólnie prawie wszystkie elementy mające styczność z gazem (łączniki, przedłużki, itp.), oraz elementy gdzie gaz miesza się z powietrzem lub może mieć z nim styczność wykonuje się z w/w stopów - najczęściej jest to mosiądz ;)
Podkreślam, iż jest to starszy typ palnika. Możliwe, że w nowych wszystkie elementy są mosiężne.
Dobry666
*
 
Posty: 492
Dołączył(a): 14 sty 2009, o 19:45
Lokalizacja: Zgierz

Postprzez Akryl » 31 lip 2009, o 21:12

Co do dyszy-to jeszcze w zyciu nie widzialem stalowej dyszy(...) wszystkie byly mosiezne lub mosieznopodobne.
A co do wybuchu-to nie moze zassac plomienia do butli bez tlenu.Bo przeciez nawet przez krotki waz plomien musi przejsc az dojdzie do zbiornika z tym gazem.A by wybuch nastapil w butli to musi byc mieszanina gazu z powietrzem a przeciez w butli masz sam gaz.
Oczywiscie zassanie (TEORETYCZNIE)moze zajsc jezeli cisnienie powietrza bedzie równe panujacemu w butli i daz duzo czasu,by gazy sie wymieszaly.
No tak na chlopski rozum to jak Ci moze spalic sie gaz w butli bez powietrza ??
Akryl
 
Posty: 211
Dołączył(a): 8 gru 2006, o 18:27
Lokalizacja: Szczecinek

Postprzez Dobry666 » 31 lip 2009, o 21:27

Możliwe, że wynikła też pewna nieścisłość. Mianowicie pisząc "dysza" mam na myśli stalowy walec palnika, Ty mosiężny wylot gazu. Co do wybuchu nie miałem takiej sytuacji, lecz przeczytałem to kiedyś w jakiejś książce i zapadło mi to w pamięć. Co do spalania, to nie pisałem nic takiego, że będzie się spalał bez tlenu/powietrza.
Dobry666
*
 
Posty: 492
Dołączył(a): 14 sty 2009, o 19:45
Lokalizacja: Zgierz

Postprzez Akryl » 31 lip 2009, o 21:32

butla :arrow: A miales caly czas to na mysli :wink: Bo wyobraziles sobie ze wybuch nastapi po zassaniu plomienia do wnetrza butli,spaleniu gazu,i rozerwaniu butli wskutek zwiekszenia objetosci gazow wynikowych.
dysza :arrow: dysza zwiemy najczesciej krotki przewod majacy na celu zwiekszenie predkosci przeplywowej gazu(czesciowo moze to byc tekst splagiatowany z wiki :wink: ).
Pzdr.
Akryl
 
Posty: 211
Dołączył(a): 8 gru 2006, o 18:27
Lokalizacja: Szczecinek

Postprzez Dobry666 » 31 lip 2009, o 22:01

To chyba się wyjaśniło ;)
Mam nadzieję, że nie ma jeszcze jakiś nieścisłości.
Dobry666
*
 
Posty: 492
Dołączył(a): 14 sty 2009, o 19:45
Lokalizacja: Zgierz

Postprzez Fuxseb » 2 sie 2009, o 02:03

Dysza w nowoczesnych małych palniczkach ogranicza się do cienkiej stalowej blaszki z prawie niewidoczną dziurką. Chodzi o maksymalnie cienki strumień gazu, i szybki przepływ, aby powietrze było zasysane z pędem gazu (w bunsenie jest efekt kominowy, a w tych nowych coś co ja nazywam "efektem spraya", nie wiem jak to określić dokładnie). Natomiast element w którym gaz się spala, nie wiem czy prawidłowo, określam głowicą.

Jeśli chodzi o "wciągnięcie" płomienia do butli, czy nawet przewodu to mit, jak w przypadku puszek dezodorantu, żeby dzieci się w "smoczka" nie bawiły. Chemik powinien zrozumieć że węglowodór bez tlenu nie może się tak po prostu spalić, w ogóle zapalić, czy rozłożyć. Dlatego też jeśli przewód (wężyk) nie jest odpowietrzony, to z niego "strzeli". Ale po chwili pracy całe powietrze zostaje wyparte. Z tym przeskoczeniem płomienia chodzi o to że jest on prawie niewidoczny, i może prowadzić do poparzenia, albo zniszczenia palnika. Płomień przeskakuje, bo ma dość powietrza "tam na dole" żeby w tym miejscu płonąć. A w wężu, reduktorze, czy butli nie ma tlenu, więc nie ma miejsca na spalanie - nie mówiąc o ogromnym ciśnieniu oraz zdolności zamrażania, która na pewno wydmuchnęła by płomień z powrotem. Powstałby chwilowy smoczek, a następnie całość ochłodziłaby się tak, że butla pokryłaby się szronem, a ogień by przygasł, brakłoby ciepła dla wyparowania gazu. Oczywiście mówię o przypadku gdzie ktoś celowo zdjąłby zawór i reduktor oraz podpalił butlę. Chodzi o to że nie ma możliwości wybuchu, chyba że ktoś byłby tak szalony żeby umieścić butlę w ognisku i czekać na jej rozerwanie. No ale w takich warunkach nawet butelka z wodą wybucha...

Butle są bezpieczne, i nikt do nich powietrza nie ładuje. Czy ktokolwiek z was, kiedykolwiek słyszał potwierdzoną autentyczną historię o tym że komuś wybuchła butla podczas normalnego użytku? A czy wyobrażacie sobie "wciągnięcie" płomienia do instalacji gazu ziemnego? Jeśli to byłby film, to byłaby fajna eksplozja, która rozsadzając ziemię "płynie" aż do Rosji, gdzie efektownie kończy wybuch Gazpromu i złóż gazu ziemnego. Rosja znika. Fajnie? No to spróbujcie. Gwarantuję że nie ma możliwości żeby się udało. No chyba że "ruscy" przyjaciele zaczną nas oszukiwać dopompowując powietrze. No ale wtedy to my już mamy na nich sposób, więc wolą nie fikać ;)
Avatar użytkownika
Fuxseb
*
 
Posty: 248
Dołączył(a): 5 cze 2007, o 08:10

Postprzez Dobry666 » 2 sie 2009, o 14:48

Poprawione ;)
Przepraszam za pomyłkę i nieścisłość :oops:
Dobry666
*
 
Posty: 492
Dołączył(a): 14 sty 2009, o 19:45
Lokalizacja: Zgierz

Postprzez Dejvi » 27 cze 2010, o 01:27

Właśnie destylowałem wodę z kolby borokrzemowej na gazie. Nie pękło ani nie wybuchło a gdy to robiłem w zwykłej szklance to sie rozbiła po dwóch minutach.
Nie wiem czy jest sens kupować palniki typowe do lab'ów skoro wszystko jest - "boro".
Dejvi
 
Posty: 8
Dołączył(a): 16 cze 2010, o 15:26


Powrót do Sprzęt laboratoryjny



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość