Witam! Mam problem z obliczeniami termochemicznym wogóle nie rozumiem o co chodzi na podstawie przykładów w książkach tak to wszystko mieszają że jak wkońcu rozumiem to się okazuje że następnych zadaniach źle zupełnie inny wynik mi wychodzi. Zadanie jest takie oblicz standardową entalpię reakcji
C6H6 (c) + 3H2(g) --> C3H12(c)
na podstawie standardowych entalpii spalania benzenu i cykloheksanu
^H*sp.C6H6(c) = -3268kJ
^H*sp.C6H12(c)= -3902kJ
Nie mam zielonego pojęcia jak to zrobić próbowałem i tych cykli i równań reakcji i nic gdzieś mi się wszystko gubi
Początkowo myślałem tak:
C6H6 (c) + 3H2(g) --> C3H12(c)
to jak mam spalanie C6H6 to
C6H6 + 15/2 O2 --> 6CO2 +3H2O i to jest pierwsza przemiana a jeśli mam w głównej reakcji C6H12 to następnie będzie spalanie C6H12
C6H12 + 9 O2 --> 6CO2 + 6H2O
i wszystko sprowadza się do tego że taki byłby cykl reakcji:
Entalpia tworzenia wody do odczytania z tablic (podpowiem (delta)H<sup>o</sup>=-241,8 kj/mol )
Pozdro
_________________ Dumny student Politechniki Gdańskiej i jej wspaniałego wydziału Chemicznego na kierunku Biotechnologia !
GG:3716505
Ostatnio edytowano 7 paź 2006, o 17:48 przez Kein, łącznie edytowano 1 raz
7 paź 2006, o 16:42
Anonymous
Do rozwiazania tego zadania potrzebujesz 4 rownan reakcji ( i zmiany entalpi przy nich zachodzacych):
a) C6H6 + 7,5O2 -> 6CO2 + 3H2O (^H= -3268 kJ/mol)
b) C6H12 + 9O2 -> 6CO2 + 6H2O (^H= -3902 kJ/mol)
c) 0,5O2 + H2 -> H2O (^H= -242kJ/mol)
d) C6H6 + 3H2 -> C6H12 (^H= x )
Powyzsze dane sa "tablicowe" i ich sie nie oblicza w zaden sposob. Aby uniknac ulamkow przy ilosciach czasteczek, mnozymy rowania a i b oraz c razy 2.
Nastepnie "ukladamy" tak rownania a, b i c aby zaczely przypominac rownanie d (czyli C6H6 musi byc po lewej stronie, a C6H12 po prawej). Aby tego dokonac rownanie a bedzie zapisane tak jak jest, ale rownanie b musi byc podane odwrotnie. Otrzymamy wowczas:
2a - 2b:
2C6H6 + 15O2 + 12CO2 + 12H2O -> 12CO2 + 6H2O + 2C6H12 + 18O2
To co sie da skracamy i zostaje:
2C6H6 + 6H2O -> 2C6H12 + 3 O2
Teraz z pomoca przychodzi rownanie c, ktore znowu tak wpasowywujemy, aby przypominalo to wszystko rownanie "d" (czyli H2 musi byc po lewej), wiec zostaje wpisane z normalnym znakiem:
2a-2b+2c:
2C6H6 + 6H2O + O2 + 2H2 -> 2C6H12 + 3 O2 + 2H2O
Po skroceniu pozostaje nam wciaz:
2C6H6 + 4H2O + 2H2 -> 2C6H12 + 2 O2
Co po skroceniu da nam:
2C6H6 + 6H2 -> 2C6H12 (^H= 2x )
co jest niczym innym jak tylko rownaniem "d" pomozonym razy 2.
Poniewaz wiemy jak doszlismy do tego rownania "2d" wiemy juz jak obliczyc zmiane jego entalpii.
2d = 2a - 2b + 6c
stad, dzielac przez 2:
d = a - b + 3c
a zatem, podstawiajac wartosci liczbowe:
Malachiasz twoje tłumaczene jest skomplikowane jak stos kabli w małej obudowie komputera, a sprowadza się do tego samego wyniku jak w przypadku mojego równania, wystarczy przeliczyć i mój schemat jest dosyć przejrzysty. Chodzi mi o to że tak zamotałeś że sam nie kapuje w pewnym momencie o Ci chodzi
_________________ Dumny student Politechniki Gdańskiej i jej wspaniałego wydziału Chemicznego na kierunku Biotechnologia !
GG:3716505
7 paź 2006, o 18:09
Anonymous
hm... ja wiem, że chemików (w tym po części i mnie) zniechecają wszelkie wzory, ale zamiast rozpisywać cykle i się męczyć można napisać po prostu:
(delta) H r-cji = (sigma) (delta) H spalania substratów - (sigma)(delta) H spalania produktów
ewentualnie prosty cykl
hm... troszkę nieelegancko mi to wyszło, ale chyba wiadomo o co chodzi, hm?
7 paź 2006, o 18:32
Anonymous
Kein, jezeli mam byc szczery, to wlasnie ciezko mi cokolwiek wyczytac z twojego schematu... a kable w obudowie komputera sa calkiem prosto rozlokowane . Reasumujac, kazdy robi tak jak lubi i co najwazniejsze, jak mu jest to latwiej zrozumiec. Dobrze, ze mamy rozne podejscie do tego typu zadan, bo "chemik-praktyk" moze wybrac to, ktore jest dla niego bardziej przejzyste.
@Viator
O to chodzi, zeby czlowiek wiedzial skad sie co bierze. Wkuwanie wzorow na rozne rzeczy mija sie z celem. W przyszlosci sam zobaczysz, ze lepiej i latwiej jest cos zrozumiec od podstaw (wyprowadzic sobie to), niz nauczyc sie setek wzorow.
7 paź 2006, o 18:37
Anonymous
och, ale ten wzór wynika bezpośrednio z cyklu który, co przyznaje, niezbyt ładnie, ale jednak narysowałem...
z resztą, doskonale wiem, że wkuwanie wzorów do niczego nie prowadzi, ale jeśli jest sie świadomym, że daną wiedzę będą od nas chcieli wyegzekwować w najbliższym czasie to wzór jest odrobinę praktyczniejszy, bo szybszy... co niezmienia faktu, że trzeba wiedzieć skąd się on wziął
Mam nadzieję, że powyższa notka jest w miarę zrozumiała.
//do zadań ! o.r.s.
7 paź 2006, o 18:45
chemik-praktyk
Dołączył(a): 9 cze 2005, o 13:28 Posty: 133
dziękuję za odpowiedzi, muszę sam przemyśleć to wybrać najlepszą metodę
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników