Moja wpadka

Chats. Luźne forum na każdy temat....

Moderator: #Moderatorzy

Postprzez bull-01 » 29 paź 2011, o 17:04

Sulik napisał(a):Było trzeba dobrze dobierać hobby, gdybyś wybrał gwałty to wyszedł byś rok wcześniej.


Teraz to chyba racja bo za gwałt przynajmniej recydywy mi nie dadzą.
bull-01
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 wrz 2011, o 11:59

Postprzez Pingwin60 » 6 lis 2011, o 14:51

@bull-01
Współczuję 4 lat w pace. Sądzę, że gdyby nie trotyl to by się obyło bez większych konsekwencji. Ale tu Ci pierdykli z odwieszeniem poprzedniego wyroku, także nie ma co się dziwić, że dostałeś tyle... Też bym powiedział, że lepiej było się gwałtami zająć, ale jeszcze by do mnie wpadli o 6 rano, że podżegam do przestępstwa ;)

Naszło mnie coś i przeczytałem cały temat ;). Pomijając niektórych co historie są niestworzone (np. 75% r-r NaOH, no chyba, że w wrzątku ;)).

Jeszcze co do piszczenia w uszach - ogólnie przy wybuchu - otwierać ustaw, wyrównuje to ciśnienie... Chociaż wczoraj po paru godzinach na strzelnicy i "wysłuchaniu" kilkudziesięciu strzałów trochę mi piszczało w uszach ;).

Co z moich ciekawszych (a lat temu kilka to było):
Kolorowe łapki (kwasy, zasady, perhydrol) - ale to mam po dziś dzień, nie lubię rękawiczek po prostu i nawet ostatnio wychodząc z laboratorium zauważyłem, że mam palce "utlenione" (;)) od H2O2. To chyba norma u każdego.

EGDN rozdzielany w... Łazience oczywiście, a gdzież by indziej :/. Takiego bólu głowy jak wtedy (i króliczych oczu) nie miałem chyba nigdy więcej...

Popalone łapki jakimś FB (małe ilości, samozapłon).

Karmelek przypalony (ale to na szczęście[dla mnie]) u kolegi w kuchni... Kuchnia była świeżo po remoncie :/.

Z kolei kiedyś u mnie coś podgrzewałem i "nie wyszło" jak miało. Jak otworzyłem okno ludzie się pytali, czy straż pożarną wzywać takie kłęby szarego dymu szły ;).

Ogólnie za dużo tego nie było, ze względu na (stosunkowe) przestrzeganie BHP. Chociaż z perspektywy czasu to było naprawdę stosunkowe przestrzeganie BHP...

A w zeszłym roku w laboratorium podtrułem się amoniakiem... Myłem szkło i dziewczyna "opróżniała" swoje naczynia... Uwielbiam jak ktoś wylewa do zlewu, w którym myjesz amoniak i kwas, zwłaszcza jak się jest nachylonym :/.
Pingwin60
 
Posty: 1
Dołączył(a): 5 lis 2011, o 00:49

Re: Moja wpadka

Postprzez bull-01 » 26 sty 2012, o 10:24

Kiedyś bardzo, bardzo temu próbowałem odparować eter na kuchence. Nie zorientowałem się, że opary eteru są cięższe od powietrza i idą w dół, prosto na płomień. Na szczęście szybka reakcja i mimo dwóch ognisk które przez to pojawiły się w domu (podłoga - terakota i zlew), niczego nawet nie osmaliłem. Może dlatego, że eter ma niską temperaturę zapłonu, ale przez chwile wyglądało to groźnie.
bull-01
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 wrz 2011, o 11:59

Re: Moja wpadka

Postprzez Sadafag » 1 lut 2012, o 02:09

Temperatura zapłonu a temperatura spalania to dwie różne rzecz 8)
Sadafag
 
Posty: 25
Dołączył(a): 24 sie 2007, o 12:25

Re: Moja wpadka

Postprzez compaqchemlab » 6 maja 2014, o 00:13

Na pokaz chemiczny wpierniczyłem FB z petardy do żaróweczki i odpaliłem. W szklanym słoiku :szok: myślałem że to tylko zrobi błysk. Pier**** , publika pospadała z krzeseł , a ja naw**** wrażeniami słuchowymi tłumaczyłem następne doświadczenie :" perhydrol rozkłada się na wodę i ciekły tlen :lol: ) wszyscy i słoik wyszli cało. Teraz już wiem co to jest srebrny proszek z petard. :lol:
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo...
compaqchemlab
***
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 4 maja 2014, o 11:39
Lokalizacja: Cz-wa

Re: Moja wpadka

Postprzez compaqchemlab » 21 maja 2014, o 09:04

Kolejna wpadka (nie dawno):
plastikowa butelka 1,5l po wodzie. Dodałem trochę wody ,małą granulkę karbidu , w korek zapalnik elektryczny. odległość 15m + preszkoda. No bateria i liczymy 3...2...1... KBum! Myślełem że butelka odleci od ciśnienia (tak jak na denaturat czy benzynę). butelkę rozcięło , huk był słyszalny chyba wszędzie. Ostatnio taką fale wywołałem (też niechcący)kilka lat temu ,z pomocą "cukru pudru na acetonie :lol: " Jak łatwo się domyślić, nic nikomu się nie stało ani teraz ani poprzednio. NIE zalecam do zabawy z karbidem! to jes bardzo niebezpieczne
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo...
compaqchemlab
***
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 4 maja 2014, o 11:39
Lokalizacja: Cz-wa

Re: Moja wpadka

Postprzez jasiododo » 13 lis 2014, o 19:43

Trochę tego było
Parę lat temu zrobiłem z kolegą świecę dym z KNO3 i cukru. Wszystko pięknie, gdyby nie to, że potem zgasiłem ją przez nadepnięcie. Byłem akurat w sandały i na stopę spadł mi odprysk. Rana godła się miesiąc.

Gry pierwszy raz robiłem karmelka, chciałem zobaczyć jak się pali, więc nabrałem trochę na łyżkę, zapaliłem, po czym znowu mieszkałem tą samą łyżką... na szczęście koledze tylko wypaliło dziury w koszulce.

Pewnego razu to piłem wosk do świecy dumne w pokoju. Obok była gotowa mieszanka KNO3/cukier. Musiałem na chwilę iść, a kolega pilnował palnika. Przez nieuwagę skierował palnik na mieszankę. Nic nie było w pokoju widać, a na biurku pozostała ładna dziura :|
jasiododo
 
Posty: 8
Dołączył(a): 7 lis 2014, o 23:41

Re:

Postprzez jasiododo » 29 lis 2014, o 19:52

velSiergiej napisał(a):Dobra to i ja się przyznam, jak miałem 8 lat to chciałem zrobić miotacz ognia z... butelki po aromacie do ciasta. Nasypałem siarkę z pudełka zapałek zatkałem i zacząłem podgrzewać zapalniczką i buum. Mama mówiła że mi z czoła krew kapała. I to w wigilię. Skończyło się na tym że trzeba było pościerać plamy krwi (przeżyłem na szczęście). Wiosną tego samego roku wyj*** się rowerem, do dziś mam żużel w kolanie. Złamań skręceń itp. nie będę wymieniał. Podobno jak miałem 3 latka złapałem za czerwony drut wystający z ogniska, nie wiem czemu nie mam blizny, nie pamiętam tego, ale musiało zajechać pieczonym kurczakiem.
Raz mi zimna mieszanka nitrująca kapnęła na ciap (takie shit-obuwie produkcji chińskiej) w 5 sekund zobaczyłem że but i skarpeta są przeżarte na wylot, nic mi się nie stało ale nie bawcie się bez rękawic. No i jakieś poplamienia solami srebra i kw. TNF.

My z kolegami robiliśmy coś podobnego: skubaliśmy siarkę z zapałek, upychaliśmy do pistoletu na kulki i zapalaliśmy. Jest nawet film :https://www.youtube.com/watch?v=FV12Q3nIQpY
jasiododo
 
Posty: 8
Dołączył(a): 7 lis 2014, o 23:41

Re: Moja wpadka

Postprzez compaqchemlab » 5 gru 2014, o 00:11

jak zrobię jakiś błąd to jest ok. Ale jak poczytam za kilka miesięcy ten mój post to sobie myślę : kurde , co za debil to robił :lol: .
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo...
compaqchemlab
***
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 4 maja 2014, o 11:39
Lokalizacja: Cz-wa

Re: Moja wpadka

Postprzez stabil.f » 13 paź 2015, o 01:30

Wskrzeszam temat.
Może nie ma to zbyt wiele wspólnego z chemią, ale na pewno wypadek to to był. Kilka lat temu podczas pracy na wyrówniarce heblowałem deski na stół. Miałem wtedy bardzo zły dzień gdyż zmarła moja ciocia... Zamyśliłem się i wyrwało mi obrabiany materiał. I dotknąłem małym palcem prawej ręki do wałka heblarki. Na szczęście silnik miał małe obroty gdyż dopiero się rozpędzał po zablokowaniu się materiału. Trafiłem na tydzień do szpitala. Mały palec pokiereszowany. Złamany w 3 miejscach i ciało u podstawy wycięte do kości. Przez cztery tygodnie chodziłem z drutem Kirschnera. Teraz już wszystko zagojone palec jest na miejscu, ale wygląda fatalnie (jak po spotkaniu ze strugarką). :lol: Z chemicznych rzeczy będzie mieszanina z saletrą, węglem, KMnO4 i fosforem. Próbowałem odpalić to zapałką... (Wiem że idiota) Kciuk (też prawej ręki) poparzony jak kiełba z grilla. Skóra zwęglona. Pozdrawiam
- Jak zmieniasz bieg na niższy to znaczy że go redukujesz, a jak zmieniasz na wyższy to??
- Utleniam.
Avatar użytkownika
stabil.f
 
Posty: 17
Dołączył(a): 25 wrz 2015, o 23:48

Re: Moja wpadka

Postprzez michalkwiatkowski92 » 23 lis 2015, o 10:14

To nieźle się załatwiłeś, ale w takich chwilach mało kto myśli właściwie. Mi też się nie raz zdarzyło coś odwalić
michalkwiatkowski92
 
Posty: 1
Dołączył(a): 23 lis 2015, o 10:11

Re: Moja wpadka

Postprzez NaOH+Al » 26 lis 2015, o 23:49

Rozsypał mi się NaOH a potem stanąłem na to bosą nogą... skutki chyba znacie. :szok:
Avatar użytkownika
NaOH+Al
 
Posty: 175
Dołączył(a): 26 lis 2015, o 18:34
Lokalizacja: Pod krzesłem

Re: Moja wpadka

Postprzez aleksanderwiel » 27 lis 2015, o 21:38

U mnie jedyną wpadką, jaka do tej pory mi się przydarzyła to było wypalenie dziur w jeansach i 2 x koszulkach. Mama wtedy trochę się wkurzyła na mnie, a ja nadal nie wiem do tej pory, jak to możliwe :roll:
Pewnie jak robiłem siarczan miedzi.

A jeszcze jest coś. Raz miałem robić czarny proch i zakupiłem siarkę. Najpierw pomyślałem, żeby zrobić sobie jakiś kwas, bo mi brakowało(żadnego nie miałem). W nocy, kiedy wszyscy spali to robiłem kwas siarkawy i w pomieszczeniu było pełno gazowego SO2. Strasznie śmierdziało i szczypało w nozdrza, że później jakiś czas miałem słaby węch. Później, chciałem się dowiedzieć, co to za gaz i przez jakiś czas myślałem, że zaraz umrę xD
Teraz, czytam zawsze dokładnie wszystkie możliwe informacje odnośnie jakiejś reakcji.
Dobrze "wiem, że nic nie wiem", a "to co wiemy to kropla, czego nie wiemy ocean".
aleksanderwiel
 
Posty: 280
Dołączył(a): 31 gru 2014, o 01:37

Re: Moja wpadka

Postprzez C7H8N4O2 » 24 maja 2016, o 21:06

Wskrzeszam temat gdyż przestroga się przyda. Dzisiaj odparowując wodę z octanu miedzi przetarłem sobie oczy strącając okulary ochronne z twarzy, nim się schyliłem wżący octan bryzgnął mi w tważ i o dziwo nie był gorący w kontakcie ze skórą. Wszystko skończyło się na tym że śmierdziałem octem (na razie tylko to).
___________________________________________________
Rozumiem wiele ale żeby na H2O2 powiedzieć kwas wodny?!
C7H8N4O2
 
Posty: 24
Dołączył(a): 30 kwi 2016, o 19:09

Re: Moja wpadka

Postprzez DaKo » 25 maja 2016, o 10:45

Szanuj admina swego bo ci wsadzi granat w dupę!
Za spam i gówno posty, ban.
Avatar użytkownika
DaKo
 
Posty: 361
Dołączył(a): 20 paź 2005, o 23:32

Re: Moja wpadka

Postprzez krewetek01 » 25 maja 2016, o 21:02

Niestety, ta "bomba" może bardziej niż mieszkańcom Wrocławia zaszkodzić forom jak to...
krewetek01
 
Posty: 35
Dołączył(a): 16 sty 2016, o 22:57

Re: Moja wpadka

Postprzez compaqchemlab » 25 maja 2016, o 21:36

O tym samym od razu pomyślałem. Zdolny, na studiach niczego pewnie mu nie brakowało... ja nie kumam takich ludzi.
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo...
compaqchemlab
***
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 4 maja 2014, o 11:39
Lokalizacja: Cz-wa

Re: Moja wpadka

Postprzez CTX » 29 maja 2016, o 11:54

compaqchemlab napisał(a):O tym samym od razu pomyślałem. Zdolny, na studiach niczego pewnie mu nie brakowało... ja nie kumam takich ludzi.



Ta, "na studiach niczego pewnie mu nie brakowało". Tak może napisać tylko ktoś, kto nie ma żadnego pojęcia o tym jak wyglądają studia na większości polskich uczelni. Mniejsza... Swoją drogą- koleś ma 22 lata. To już 3 rok studiów. Na 3 roku studiów chemicznych typ nie potrafi zrobić bomby... Powinni mu nie zaliczyć laborek. Ta cała sytuacja to jakaś jedna wielka ustawiana farsa, bo nie wierzę, że można być aż takim debilem.
CTX
******
 
Posty: 1084
Dołączył(a): 20 sie 2004, o 09:48
Lokalizacja: /dev/nul

Re: Moja wpadka

Postprzez compaqchemlab » 8 cze 2016, o 20:24

Na przykładzie naszego forum widać, że nie trzeba być na studiach, by być w posiadaniu takiej wiedzy.
W skrócie: Zabijanie ludzi z jakichkolwiek pobudek jest złe i powinno spotkać się z potępieniem wśród społeczności.
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo...
compaqchemlab
***
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 4 maja 2014, o 11:39
Lokalizacja: Cz-wa

Re: Moja wpadka

Postprzez doświadczalski » 17 sie 2016, o 22:08

Ten student podobno pochodzi z tego samego osiedla co osławiony Keten.
doświadczalski
 
Posty: 18
Dołączył(a): 25 sty 2016, o 20:34

Re: Moja wpadka

Postprzez NaOH+Al » 3 paź 2016, o 19:17

Eee... Właśnie oblałem sobie rękę stopionym metalicznym sodem :szok: . Ktoś wie z czym to się je i ile sie goi?
Avatar użytkownika
NaOH+Al
 
Posty: 175
Dołączył(a): 26 lis 2015, o 18:34
Lokalizacja: Pod krzesłem

Re: Moja wpadka

Postprzez compaqchemlab » 5 paź 2016, o 18:15

Nie, tego się nie je :lol: Łoooj paaanie. jeśli miałeś suche ręce to pół biedy, bo oparzenia termiczne. Gorzej, jak zaczęło Ci na rękach reagować..wtedy rany będą się "ślimaczyć" miesiącami. idź z tym do lekarza :roll:
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo...
compaqchemlab
***
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 4 maja 2014, o 11:39
Lokalizacja: Cz-wa

Re: Moja wpadka

Postprzez NaOH+Al » 6 paź 2016, o 07:18

Eee... Podstawowa pierwsza pomoc i musialem skończyć przetapianie sodu :lol: . Ręka była wilgotna, ale raczej dość szybko zareagowałem.
Avatar użytkownika
NaOH+Al
 
Posty: 175
Dołączył(a): 26 lis 2015, o 18:34
Lokalizacja: Pod krzesłem

Re: Moja wpadka

Postprzez compaqchemlab » 26 paź 2016, o 23:39

Niewiele brakowało, a młody też zaliczyłby wpadkę... P.S skąd oni biorą takie pomysły :evil: ???
https://www.youtube.com/watch?v=iY_FTYuxTmc
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo...
compaqchemlab
***
 
Posty: 1091
Dołączył(a): 4 maja 2014, o 11:39
Lokalizacja: Cz-wa

Re: Moja wpadka

Postprzez NaOH+Al » 26 gru 2016, o 18:26

Jej :mrgreen:
Po sodzie zostały już tylko blizny :lol:
Avatar użytkownika
NaOH+Al
 
Posty: 175
Dołączył(a): 26 lis 2015, o 18:34
Lokalizacja: Pod krzesłem

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pogawędki



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość