Nauka i sposób postrzegania świata

Chats. Luźne forum na każdy temat....

Moderator: #Moderatorzy

Nauka i sposób postrzegania świata

Postprzez aleksanderwiel » 23 gru 2016, o 03:34

Witajcie, mam taki film i jestem ciekaw, co o nim sądzicie?
https://m.youtube.com/watch?v=pVhs3fOYGDA

Moim zdaniem to bardzo smutne, że ludzie ograniczają się tylko do swojej racji, a nie biorą pod uwagę tego, co jest racjonalne i powinno być przede wszystkim brane pod uwagę w rozwiązywaniu jakiegoś problemu.
Niby istnieje Internet, ale praktycznie nadal wiele osób żyje w średniowieczu zamiast otworzyć oczy na niektóre sprawy. Szczególnie tutaj nie pokoi mnie zachowanie nowego pokolenia młodzieży bez żadnych perspektyw na nic, która choćby czasami czymś ciekawym się zainteresować to woli oddawać się różnego rodzaju uciechom.
Dobrze "wiem, że nic nie wiem", a "to co wiemy to kropla, czego nie wiemy ocean".
aleksanderwiel
 
Posty: 278
Dołączył(a): 31 gru 2014, o 01:37

Re: Nauka i sposób postrzegania świata

Postprzez PanDaniel » 24 gru 2016, o 16:28

Witam, Smuci mnie to, że pisząc wywód przez godzinę forum wylogowało mnie i perfidnie utraciłem wszystko co pisałem :( To wszystko przez Candide idę się odgrzybić sodą oczyszczoną :) :) ... Spróbuję zregenerować mój wywód i wrócę :)
Wyodrębnianie związków pochodzenia roślinnego => http://chomikuj.pl/SzaryCzlowiekzSzarejPolski
PanDaniel
 
Posty: 84
Dołączył(a): 21 lip 2012, o 03:02
Lokalizacja: Polska

Re: Nauka i sposób postrzegania świata

Postprzez PanDaniel » 25 gru 2016, o 12:31

Witam,

Internet to dla mnie bardzo przydatne narzędzie, gdyby nie internet na prawdę przyznaję byłbym wyposzczony intelektualnie. W prawdzie nie opieram całej swojej wiedzy na internecie, ale znaczna jej część pochodzi właśnie z sieci, ale trzeba umieć rozpoznać dobre źródło informacji, poszukać, porównać, zbadać w pewnym stopniu przydatność tych danych, a nie przyjmować wszystko na wiarę i ślepo pogrążać się w błędnym przekonaniu... Internet może być idealną bazą danych na każdy temat, ale również może być źródłem manipulacji, pseudonaukowych tez i innych dezinformacji... Na prawdę nie rozumiem jak można powtarzać coś nie mając o niczym pojęcia czy nawet argumentów na obronę swoich racji... a z takimi przypadkami się często spotykam... W konfrontacji z taką zaślepioną osobą i brak aprobaty z naszej strony kończy się często agresją, bo w końcu użycie siły fizycznej bądź werbalnej jest najlepszym argumentem... „Moja jest racja najmojsza”

Chociaż jestem jeszcze młody, także dostrzegam problem mody na negowanie naukowo udowodnionych teorii czy stosowanie leczniczych kuracji kierując się metodami, które należy przypisać do kategorii co najmniej „kontrowersyjne” np. Leczenie nowotworów sodą bądź rogami nosorożca, pamięć wody, każdy objaw to Candida czy zakwaszenie organizmu… Kierując się myśl teorii, że każdy mit zawiera ziarno prawdy, posłużę się przykładem dość znanego grzybka.

Candida to drożdżak bytujący w przewodzie pokarmowym występujący u ok. 80 % populacji i jest to stan normalny nie zagrażający zdrowiu pacjenta. Dlatego badanie stolca nie da żadnych wiarygodnych wyników. Często zdarzają się łagodne zakażenia np. kandydoza pochwy czy pleśniawki. Natomiast ciężkie przypadki zdarzają się rzadko, ponieważ trzeba spełnić odpowiednie czynniki ryzyka, którymi są np. niedobory odporności, stosowanie długotrwałej antybiotykoterapii.

W tym przypadku ludzie wychodząc z błędnego założenia uważają, że to co jest tylko potencjalnie chorobotwórcze i to dla wąskiej grupy pacjentów za realne zagrożenie, przypisując mu wszystkie objawy jakie można i futruję organizm wszelakimi prozdrowotnymi środkami… I tak to w większości przypadków wygląda. Mit zawiera szczyptę prawdy, faktów, sporą dozę błędnie wyciągniętych wniosków (zastosowanych celowo bądź wynikającą z niewiedzy) na zakończenie ważny składnik, twierdzenie, iż „Leki mają leczyć, ale nie wyleczyć, ponieważ wyleczony pacjent nie przynosi zysków dla koncernów farmaceutycznych”. Pod te twierdzenie można także podciągnąć masonów i kontrole liczby populacji. Najbardziej żal mi lekarzy, profesorów, uczonych którzy próbują uświadomić ludzi, że takie terapie są po prostu nie skuteczne lub nawet szkodliwe dla zdrowia pacjenta, a odbierani są poprzez zmanipulowane osoby jako najwięksi szarlatani i zło tego świata… Nic dziwnego, że właśnie w zawodach medycznych panuję największa znieczulica… Sam już nie potrafię słuchać osób mówiących o suplementacji na każde schorzenie i dolegliwość i jak to oni nie dali się oszukać koncernom farmaceutycznym... Już cierpliwości mi brakuję na tłumaczenia czy nawet na skłonienie osoby do refleksji, aby się na chwile zatrzymała, zbadała na czym stoi i czym się podpiera...

Wydaję mi się, że każdy zdrowy człowiek jest wstanie logicznie myśleć, ale już nie każdy potrafi odróżnić prawdę od fikcji, pseudonauki czy internetowego śmieszka. Pomijam półprawdy, które są tak sprytnie skonstruowane, że na pierwszy rzut oka wydają się być faktem, chodzi mi o pseudonaukowe teorie, wręcz brednie, których ekranizacji można się spodziewać na kanale TV4… a ludzi, którzy chłonną taką dezinformację jak gąbka, jest wielu i utwierdzeni we własnym przekonaniu starają się wszystkich przekonać, że to oni mają rację i to jedyna prawda… Wraz z każdym naszym pytaniem, dezaprobatą argumentacji czy teorii, w ich oczach stajemy się coraz mniejsi, aż dochodzi do momentu, że ich oświecone oblicze patrzy na nas z góry jak na troglodytę siedzącego w jaskini, a prawda jest taka, iż sami siedzą we własnej dużo ciaśniejszej, bez jakichkolwiek bodźców zewnętrznych i to na własne życzenie...


To oczywiście moja opinia...
Mam nadzieję, że nie popełniłem jakieś strasznej gafy, jeśli tak to proszę nie bić od razu :)
Wyodrębnianie związków pochodzenia roślinnego => http://chomikuj.pl/SzaryCzlowiekzSzarejPolski
PanDaniel
 
Posty: 84
Dołączył(a): 21 lip 2012, o 03:02
Lokalizacja: Polska

Re: Nauka i sposób postrzegania świata

Postprzez aleksanderwiel » 8 sty 2017, o 15:58

W większości się zgodzę z twoją tezą i sam nie lubię takiej postawy "Moja racja jest racniejsza". Ja jestem skłonny zgodzić się z kimś jeśli mnie przekona i poda jakieś konkretne argumenty. Głównie dlatego w szkole muszę się użerać z tymi szczeniakami bez pojęcia, którzy uważają że jeśli ktoś nie myśli tak samo jak oni i nie robi tych samych rzeczy to jest gorszy od nich. Nie wiem, czy ty też zauważyłeś ten sprytny mechanizm, zgodnie z którym człowiek na krytykę reaguje agresją, a na pochwały automatycznie popada w samozachwyt. Wydaje mi się, że powinniśmy być ostrożni w kwestii tego mechanizmu, bo może zostać użyty przez kogoś do manipulacji.

Odnośnie teorii spiskowych to nie sądzę, aby były zgodne z prawdą, aczkolwiek we wszystkim należy doszukiwać się ziarenka prawdy. Tak samo jak nie należy brać do siebie na poważnie tego co ludzie nam mówią, ale trzeba szukać ziarenka prawdy w ich reakcjach. Myślę, że rząd też nie do końca jest taki uczciwy wobec obywateli i dużo przekrętów też wychodzi. Weźmy pod uwagę, np. Obecną sytuację w sejmie, aferę podsłuchową lub wydarzenia z historii, gdzie Polacy byli zabijani przez Rosjan za obejmowanie jakiś ważniejszych funkcji w państwie i inteligencja też była kasowana. Oczywiście niektóre informacje mogą być przekazywane błędnie w wyniku ludzkiej pomyłki albo celowo zafałszowane. Tak więc na wszystko wokół trzeba mieć oczy szeroko otwarte, ale podchodzić z dystansem.

Pisałeś o pamięci wody, Candida itp. Podobno to są bzdury, ale tego już niewiadomo. Najlepiej byłoby przeprowadzić próbę praktyczną, żeby się przekonać, bo w tej kwestii zdania są podzielone. Tak samo w temacie promieniowania jonizacyjnego do końca nie wiadomo i nie ma dowodów na to, żeby małe dawki promieniowania leczyły różne schorzenia. Wiadomo jedynie, że duże dawki szkodzą, ale to też zależy od wielu czynników. Weźmy pod uwagę przykład tego dowódcy reaktora w Czarnobylu, który dostał ekstremalnie dużą dawkę, a jednak żył sobie jeszcze długi czas i zmarł dopiero na zawał.
Dobrze "wiem, że nic nie wiem", a "to co wiemy to kropla, czego nie wiemy ocean".
aleksanderwiel
 
Posty: 278
Dołączył(a): 31 gru 2014, o 01:37

Re: Nauka i sposób postrzegania świata

Postprzez PanDaniel » 8 sty 2017, o 19:11

Witam,

Candida nie jest bzdurą... Bzdurą jest to co wypisują na jej temat pseudolekarze i znachorzy. Jest przereklamowana, i nie tylko Candida.... i to mi chodziło... I tak jak pisałem we wcześniejszej wypowiedzi objawy mają pasować do każdego schorzenia, aby każdy mógł się na to leczyć... a grzybek szkodzi tylko wąskiej grupie... Jeśli chcesz to sprawdzić co zresztą jest już sprawdzone, wystarczy wyjałowić organizm antybiotykami przez około miesiąc i nie brać probiotyków bardzo często obserwuję infekcje grzybicze lub bakteryjne, które zajmują po prostu "wolne miejsce" w organizmie.

Tylko nie próbuj z tym promieniowaniem, tak jak napisałeś to zależy od wielu czynników, które mogą wpłynąć na wynik i jeżeli dawka promieniowania uważana za śmiertelną, w paru tylko przypadkach okazała się nie mieć zastosowania... to chyba logicznie myśląc te osoby miały po prostu szczęście bądź inne czynniki wpłynęły na ich przeżycie, a nie doszukiwać się błędów zakresu bezpiecznego promieniowania...

Pisałem także o kuracjach antyrakowych, których skuteczność jest co najmniej wątpliwa :
Róg nosorożca na nowotwory -> jeśli skuteczność tej metody naprawdę miała chociażby 1 % skuteczności człowiek wcale nie musiałby jeść rogów ponieważ paznokcie i włosy również są zbudowane z keratyny. Pomijam fakt o innych związkach występujących w rogach, ponieważ nikt o tym nawet nie wspomina, a jeśli występowałby w rogach jakiś magiczny związek to za pewne nie zostałby przeoczony...

Soda na nowotwór... Komórki rakowe są typem komórek szybko dzielących się, przy, których często obserwuję się miejscowe zakwaszenie i jest to normalne, ale ktoś wysunął błędne wnioski, uważając zakwaszenie jako przyczynę nowotworu i od razu znalazł rozwiązanie (na zakwaszenie) -> soda.... Tak, ale jak dostarczyć sodę w miejsce nowotworu? Zjeść ją ? ale kwasy żołądkowe itp ? Cicho... Bierzesz sodę i mieszasz z miodem, ponieważ nowotwór potrzebuję cukru (jak każda komórka glukozę), więc się nabierze i "zje" miód razem z sodą i tak się go pozbędziesz... Tak wygląda kuracja sodą na nowotwory... jedynie w czym może pomóc to w pogorszeniu trawienia (na krótko) i mogą także powstać kamienie nerkowe...

Do pamięci wody ciężko mi się odnieść ponieważ nie znalazłem żadnej pracy naukowej, która by próbowała zbadać tą teorie i ją udowodnić... Zaraz ktoś powie, że to nie znaczy, że nie istnieje. Tak nie znaczy, ale nie świadczy także, iż należy w nią wierzyć tylko dlatego, bo nie da się zaprzeczyć jej istnieniu...
Leki homeopatyczne opierające się na działaniu pamięci wody... Mają działanie zbliżone do placebo, co nie jest dla mnie czymś złym, ponieważ samo dobre nastawienie potrafi dużo zdziałać i jest na ten temat dużo badań... W przypadku drażni mnie jedynie cena preparatów homeopatycznych w aptekach to naprawdę zdzierstwo za butelkę wody, która pamięta... ale jednak są badania, które udowadniały, że placebo za, które pacjent musiał zapłacić więcej działało lepiej...
Wyodrębnianie związków pochodzenia roślinnego => http://chomikuj.pl/SzaryCzlowiekzSzarejPolski
PanDaniel
 
Posty: 84
Dołączył(a): 21 lip 2012, o 03:02
Lokalizacja: Polska

Re: Nauka i sposób postrzegania świata

Postprzez ikemugex » 20 lis 2017, o 15:21

Ja się niestety kompletnie na tym nie znam... Dlatego też niestety nie będę w stanie pomóc...
Coś we mnie zostało odcięte i zniknęło.
Avatar użytkownika
ikemugex
 
Posty: 5
Dołączył(a): 11 lis 2017, o 13:27

Re: Nauka i sposób postrzegania świata

Postprzez Wicia » 29 lis 2017, o 17:12

Warto też poszperać w tej sprawie w Internecie. Moim zdaniem da się tam wszystko znaleźć :)
Czasami nie mogę znieść obojętności grawitacji, pi i E=mc2. No bo przecież to prawda.
Avatar użytkownika
Wicia
 
Posty: 5
Dołączył(a): 24 lis 2017, o 20:39

Re: Nauka i sposób postrzegania świata

Postprzez lizzard3 » 12 cze 2018, o 10:26

Wielkie dzięki za sprawdzone porady w tym obszarze tematycznym. Jestem pewien, że mi się one przydadzą ;)
Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie.
Jest mi o tyle Twych spojrzeń samotniej.
Avatar użytkownika
lizzard3
 
Posty: 4
Dołączył(a): 11 cze 2018, o 15:20

Re: Nauka i sposób postrzegania świata

Postprzez Fustigates » 17 cze 2018, o 12:53

Mam to samo zdanie co mój poprzednik. Nic dodać oraz nic ująć...
Czujemy więcej, niż potrafimy nazwać. Nasz język jest zbyt ubogi w stosunku do naszych emocji.
Avatar użytkownika
Fustigates
 
Posty: 4
Dołączył(a): 16 cze 2018, o 15:46


Powrót do Pogawędki



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość