Moja wpadka

Chats. Luźne forum na każdy temat....

Moderator: #Moderatorzy

Postprzez ahabich » 25 kwi 2009, o 15:00

50 gramów rozerwałoby Cie na kawałeczki :roll:
http://www.youtube.com/watch?v=atxWQxzIjEI
ahabich
 
Posty: 18
Dołączył(a): 1 maja 2006, o 10:14
Lokalizacja: chyba nie stąd?

Postprzez Muody » 25 kwi 2009, o 15:40

Front mysle ze to 3cie ;)
Muody
*
 
Posty: 251
Dołączył(a): 11 lis 2008, o 02:31
Lokalizacja: z Epicentrum

Postprzez Imaginus » 27 kwi 2009, o 14:22

@up
Użyj wyobraźni, mózgu, jeśli takowy posiadasz, jeśli nie - Twój problem.
Korpusem była jedynie cieniutka karteczka. Reszty się domyśl.
Avatar użytkownika
Imaginus
SianoPIS!
 
Posty: 293
Dołączył(a): 26 maja 2008, o 15:53

Postprzez Drago11 » 31 lip 2009, o 16:32

Ja miałem kiedyś taki przypadek, podkładałem do pieca i pogrzebacz rozgrzał się do czerwoności, więc położyłem go tam gdzie zazwyczaj siadam aby nic się nie zajęło. Oczywiście zapomniałem o tym i dotknąłem go ręką. Bąbla miałem przez tydzień.
Drago11
 
Posty: 32
Dołączył(a): 12 maja 2009, o 19:40

Postprzez Fuxseb » 1 sie 2009, o 19:26

@Imaginus, to nie jest możliwe. Mojemu koledze niecałe 20g FBka w zatyczce od spraya zrobiło z ręki chickena. Oparzenia 2 i 3 stopnia. wyszedł z tego, ale nadal ma różne kolory na ręce (jest ciemnej karnacji, i ma jasne plamy miejscami).

@ahabich
Odnośnie avatara, powiedziałbym "ty pedofilu", ale ona już podobno ma 18, więc teraz na 4chanie czekają na jej fotki, hyhyhy, zboki :D
Avatar użytkownika
Fuxseb
*
 
Posty: 248
Dołączył(a): 5 cze 2007, o 08:10

Postprzez Imaginus » 1 sie 2009, o 20:36

(jest ciemnej karnacji, i ma jasne plamy miejscami).

To tak jak ja, nie musisz mi wierzyć - mi to rybka, napisałem, a czy w to wierzysz, Twoja sprawa :D
Pomyśl i weź pod uwagę fakt, że nie musiałem tego trzymać w ręku albo 1cm od flasha, żeby się poparzyć, odległości w której miałem ręce od fb nie pamiętam, bo byłem w szoku, ale widać nie było na tyle blisko, żeby mi ręce zwęgliło, fb ma to do siebie, że spala się bardzo szybko - niemal fuknie i nie ma, dlatego ręka nie jest narażona na długie działanie bardzo wysokiej temperatury, która panuje przy spalaniu alu.
Avatar użytkownika
Imaginus
SianoPIS!
 
Posty: 293
Dołączył(a): 26 maja 2008, o 15:53

Postprzez Goofy1991 » 1 sie 2009, o 21:25

Witam was :wink:

Odnośnie wpadek chemicznych to kiedyś pamiętam jak tato przywiózł mi zestaw młodego chemika pod nazwą: "Junyj himik". Ruskie to było, ale pamiętam, że na fiolkach były też polskie nazwy, a wśród nich m.in.:
żelazocyjanek potasu i żelazicyjanek potasu :szok:
Jak to mały człowiek, przeprowadzałem różne mniej lub bardziej sensowne eksperymenty. Pewnego razu wpadłem na pomysł aby zobaczyć jak różne substancje barwią płomień. Położyłem blaszkę, pod nią palnik i po kolei..
Na owej blaszce w końcu wylądowały oba wymienione wcześniej związki :? jednak mimo wszystko nie byłem taki głupi żeby tego dotykać (choć jeszcze nie zawałem sobie sprawy co to jest).

Drugiego razu podpaliłem nadmanganian potasu zawinięty w kartkę papieru bo pamiętam, że tak fajnie piszczał (mruczał :lol: ) jak się palił i nie chciał się palić więc poszedłem sobie na dwór. Po chwili z kolegą zobaczyliśmy dymek z mojej pracowni. Na szczęście zdążyła się zapalić tylko plastikowa skrzynka i wszystko skończyło się dobrze.
Z nadmanganianem również miałem przygodę gdy palący się kryształek prysnął mi do oka (lubię patrzeć z bliska :roll: ) miałem potem taką brązową plamkę w białku oka, która na drugi dzień znikła.

Jeszcze jedna historyjka... Kiedyś chciałem zrobić włącznik wstrząsowy (żeby uderzeniem blaszaka włączać kompa :D ) więc postanowiłem do bateryjki zegarkowej 1,5V dolutować sprężynkę... Trochę cyny, kalafonia a po chwili zeskrobywałem cynę z twarzy i z okularów, bateria po prostu strzeliła 8)

Oczywiście nie radzę też bagatelizować ostrzeżeń o nadtlenku wodoru, piekące rany w kolorze białym na palcach nie należą do najprzyjemniejszych doznań :idea:

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Goofy1991
 
Posty: 10
Dołączył(a): 23 sty 2006, o 21:16

Postprzez Imaginus » 2 sie 2009, o 01:00

żelazocyjanek potasu i żelazicyjanek potasu Shocked

Omg, następny, żelazo/żelazicyjanki to NIE cyjanki... Wbrew pozorom nie są trujące...
Avatar użytkownika
Imaginus
SianoPIS!
 
Posty: 293
Dołączył(a): 26 maja 2008, o 15:53

Postprzez Fuxseb » 2 sie 2009, o 02:13

Ale niedaleko im do trucizn. Nietoksyczna sól z której ludzie robią kryształki, dodaj trochę siarkowca, i brawo, to było twoje ostatnie zaciągnięcie. Gratulacje, spoczywaj w pokoju. Nie jestem pewien czy zmieszanie tych dwóch czegoś ciekawego nie zmodzi. Dlatego też mam zasadę, aby nie mieszać byle czego ze sobą, szczególnie nie wiedząc z czym mam do czynienia.

@Goofy1991, nie rozumiem po co dodatkowe zasilanie przy włączniku komputera? Poza tym to cienki patent, bo na przykład u mojego brata coś jest nie tak z komputerem, i lekki wstrząs wystarczy aby się w jednym momencie wyłączył. Kiedyś sprawdzę co to jest. Ale wyobraź sobie, lekkie kopnięcie, już się włącza, wyłącza, albo wchodzi w stan wstrzymania. I tak pomysł wydaje mi się niezły, lecz nieprzemyślany. Że ta bateryjka wybuchła, to na prawdę, musiałeś ją chyba obrazić :D Mi raz wybuchła LR44, bo ją próbowałem podładować żeby wydobyć resztki energii, najpierw pomagało, potem przestało, więc dałem większy prąd i napięcie. Przeładowanie stwierdzałem po temperaturze. Tym razem było za szybko, zawartość momentalnie odparowała i w 2s usłyszałem "pop!" a na rękach miałem czarny suchy proszek i + oraz - ogniwa osobno :D
Avatar użytkownika
Fuxseb
*
 
Posty: 248
Dołączył(a): 5 cze 2007, o 08:10

Postprzez Imaginus » 2 sie 2009, o 11:00

Nietoksyczna sól z której ludzie robią kryształki, dodaj trochę siarkowca,

Chyba logiczne, prawda?
Masz dziwny tok myślenia...
Weź butelke H2SO4 i dodaj do niej soli kuchennej, Oooooo
Wciągnąłeś za dużo?
i brawo, to było twoje ostatnie zaciągnięcie. Gratulacje, spoczywaj w pokoju.

Wszystko jest trucizną, jednak chodzi nam chyba o to, że sam żelazicyjanek nie jest trucizną, prawda?

Jeśli chodzi o reakcję H2SO4 z żelazi/o cyjankami, spróbuj, chyba nie będziesz robił tego w domu? ;p Więc nie ma się o co bać.
Pozdrawiam,
Imaginus.
Avatar użytkownika
Imaginus
SianoPIS!
 
Posty: 293
Dołączył(a): 26 maja 2008, o 15:53

Postprzez rajek1992 » 2 sie 2009, o 13:31

Fuxseb napisał(a):@Imaginus, to nie jest możliwe. Mojemu koledze niecałe 20g FBka w zatyczce od spraya zrobiło z ręki chickena.


pozdrów kolegę :D

Ale ja mam podobnych (i tak ich dobrze nie znam, można powiedzieć, że to znajomi). Robili fotobłyski i jakies tam pier*** z potasówką i cukrem w sylwestra (ze 2 lata temu) i jedenk z nich wziął w garść proszek FB (chyba al+kclo3) i rzucił w saletre, jednak, że miał tego jeszcze sporo na łapie to mu je*** praktycznie w dłoni. O skutkach chyba nie muszą opowiadać ;) trochę w szpitalu poleżał ^^

Pozdrawiam
Rajek
Avatar użytkownika
rajek1992
*
 
Posty: 591
Dołączył(a): 2 sty 2009, o 20:17
Lokalizacja: Orzysz / W-wa UW

Postprzez Imaginus » 2 sie 2009, o 16:46

z potasówką

A cóż to takiego?
A co do kolegi, fizyczny kontakt z mp musiał naprawdę go zaboleć :szok: :szok:
Avatar użytkownika
Imaginus
SianoPIS!
 
Posty: 293
Dołączył(a): 26 maja 2008, o 15:53

Postprzez rajek1992 » 3 sie 2009, o 09:38

Imaginus napisał(a):
z potasówką

A cóż to takiego?
A co do kolegi, fizyczny kontakt z mp musiał naprawdę go zaboleć :szok: :szok:


Saletra potasowa -.-
Jeszcze dokładniej: azotan (V) potasu - KNO3
Avatar użytkownika
rajek1992
*
 
Posty: 591
Dołączył(a): 2 sty 2009, o 20:17
Lokalizacja: Orzysz / W-wa UW

Postprzez Goofy1991 » 4 sie 2009, o 11:01

Mam pytanie. Jak się pozbyć piszczenia w uszach ?
To samo zniknie czy trzeba do lekarza ? :?
Nie wiedziałem po prostu, że ilość HMTD wielkości główki od zapałki robi taki huk :?
Avatar użytkownika
Goofy1991
 
Posty: 10
Dołączył(a): 23 sty 2006, o 21:16

Postprzez Imaginus » 4 sie 2009, o 14:01

Samo przechodzi, jeśli będzie się trzymało dłużej niż godzinę to laryngolog jak nic..
Avatar użytkownika
Imaginus
SianoPIS!
 
Posty: 293
Dołączył(a): 26 maja 2008, o 15:53

Postprzez rajek1992 » 4 sie 2009, o 15:30

Piszczenie w uszach? Mi po próbach w studiu pomagało to:
Zatykasz nos i nabierasz powietrza do ust. Potem je "ściskasz" tak, żebyś poczuł lekki nacisk na uszy. Mi zawsze pomagało ;D
Avatar użytkownika
rajek1992
*
 
Posty: 591
Dołączył(a): 2 sty 2009, o 20:17
Lokalizacja: Orzysz / W-wa UW

Postprzez Pit » 4 sie 2009, o 17:00

Po prostu poczekaj powinno przejść. Mi kiedys cały dzień w uszach najpierw dudniło potem piszczało a jeszcze pużniej w końcu przestało :wink:
Zapraszam na stronę:
https://www.facebook.com/Chemia.moja.pasja/
Avatar użytkownika
Pit
***
 
Posty: 428
Dołączył(a): 31 gru 2008, o 00:04
Lokalizacja: xXx

Postprzez Sulik » 4 sie 2009, o 17:16

nastepnym razem polecam przy glosnym dzwieku miec otwarte usta - powinno to chociaz odrobine zmiejszyc mozliwosc uszkodzenia bebenkow

a w tym wypadku, poczekaj do jutra - jak nie przejdzie zglos sie od razu do laryngologa
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2453
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Postprzez Pit » 4 sie 2009, o 17:21

niezła myśl tylko ja naprzykład podczas detonacji HMTD nie zdążyłem ani o tym pomyśleć ani tego wykonać... :cry:
Zapraszam na stronę:
https://www.facebook.com/Chemia.moja.pasja/
Avatar użytkownika
Pit
***
 
Posty: 428
Dołączył(a): 31 gru 2008, o 00:04
Lokalizacja: xXx

Postprzez Fuxseb » 4 sie 2009, o 19:13

Błony bębenkowe pękną, ale zrosną się za parę dni, i "będą żyć". Żeby je rozwalić, to także trzeba się przyłożyć. Do rozpoznania po krwawieniu z ucha, "jakbyś dziewce zdjął simlocka". Gorzej z samym tym-tam-w-środku, receptorem dźwięku. Jak go jakoś konkretnie uszkodzisz, to słuch będziesz miał przytępiony do końca życia.

Mi się raz zdarzyło odpalić za dużo kapiszona - pisk w uszach miałem przez 5 minut, a przez 15 znaczny brak słuchu :D Ale po 20 minutach już się dosyć wyprostowało - i szczęśliwie, słyszę tak jak wcześniej.

@Imaginus

Toksyczność chloru, toksyczność cyjanowodoru. Wysokość wieży Eiffla, a wysokość Mt. Everest. Czujesz to?
Ja jakoś nie zauważyłem cyjanków w środkach do mycia kibli. A podchloryn sodu owszem. Przede wszystkim ma "alarmowy" bardzo silny zapach. Nie wąchałem HCN, ale na pewno ma słabszy zapach, podobno śmierdzi zepsutymi migdałami - tych też nie wąchałem ;) . Wiem że ten heksacyjanożelazian czy jak mu tam, nie jest niebezpieczny. Ale z kwasami już reaguje niebezpiecznie. Więc obchodzić się z nim jak z solą, to głupota - mimo małej toksyczności. Bo to już substancja, która z innymi nietoksycznymi rzeczami wytwarza silnie toksyczny gaz. Podstawowym błędem jest mylenie wszystkiego z "*cyjan*" z cyjankiem potasu (który i tak nie jest aż tak toksyczny - do porównania z rycyną.

Nie mamy się co flejmować. Obaj mamy rację, stoimy po tej samej stronie, więc nie wiem o co się jeszcze kłócimy.
Avatar użytkownika
Fuxseb
*
 
Posty: 248
Dołączył(a): 5 cze 2007, o 08:10

Postprzez Imaginus » 5 sie 2009, o 00:18

Krew niekoniecznie, ale uczucie jakby wody w uchu (błona) Sam miałem ten problem, nieprzyjemny ;>

@Fuxseb:
Masz racje, jednak nikt go nie namawia, żeby wrzucał to do acidu ;>
więc nie wiem o co się jeszcze kłócimy.

Polać ;>

Apropos, może wrzućmy looz, jesteśmy w temacie moja wpadka, nie 'problem z uchem',
Tyle ode mnie,
Imaginus.
Avatar użytkownika
Imaginus
SianoPIS!
 
Posty: 293
Dołączył(a): 26 maja 2008, o 15:53

Postprzez bull-01 » 27 paź 2011, o 10:08

Ciekawe opisujecie przypadki. Moja największa życiowa wpadka miała miejsce w 2007 roku. Jak przyszli po chemikalia i MW to wypuścili dopiero w 2011 r. Pozdr.
bull-01
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 wrz 2011, o 11:59

Postprzez Sulik » 27 paź 2011, o 11:02

Było trzeba dobrze dobierać hobby, gdybyś wybrał gwałty to wyszedł byś rok wcześniej.
"Jak zobaczysz błysk nuklearny kucnij i zasłoń się."
youtube.com/Sulikczek - czyli moim okiem na retro komputery i konsole
Avatar użytkownika
Sulik
@MODERATOR
 
Posty: 2453
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 21:37
Lokalizacja: Krakow

Postprzez nicnowego » 29 paź 2011, o 15:52

2007 - 2011. to raczej nie było amatorskie laboratorium z odrobiną FB, czy nawet hwdp
nihil novi sub sole

"zadajmy sobie pytanie czy musiało do tego dojść?
skoro doszło to znaczy, że musiało!"
Avatar użytkownika
nicnowego
@MODERATOR
 
Posty: 514
Dołączył(a): 11 paź 2003, o 15:38

Postprzez bull-01 » 29 paź 2011, o 17:01

Laboratorium było jak najbardziej amatorskie, ale w gotowości tzn., żeby zrobić NG, NGL, RDX, Piorunian Rtęci, Proch Czarny, a nawet amfetaminę. Wystarczyło tylko wziąć się do roboty. Nie znaleziono żadnego z wyżej wymienionych produktów. Byłoby może wszystko ok gdyby nie trotyl fabryczny ponad kilogram. 9 walców po około 130g - 135g, prekursory, no i zawieszony wyrok za broń który odwieszono. Dorzucili jeszcze jakieś duperele odnośnie Windowsa w komputerze. Nawet ukarali mnie za ukrywanie dowodu osobistego, który tak na prawdę zostawił niechcący u mnie kolega 5 lat wcześniej. No ale nie miał kiedy odebrać. Po prostu miał to gdzieś. Urwał się kontakt bo wyjechał do Anglii a ja o tym dokumencie zapomniałem. No ale policja przypomniała mi. Nie można trzymać nie swoich dokumentów bo wmówią Ci, że to celowe działanie. Nie wiem w imię czego miałbym to ukrywać ale może chodziło im o to, że powinienem to odesłać niezwłocznie właścicielowi a tego nie zrobiłem. W sumie dzisiaj mnie to już nie obchodzi. Trochę się dozbierało.

Nie wiem czy ktoś pamięta, byłem na tym forum od momentu jego powstania pod loginem: bull. teraz się zarejestrowałem bull-01 bo po staremu czemuś nie chciało mimo, że już dawno nie było mnie w bazie.
bull-01
 
Posty: 5
Dołączył(a): 27 wrz 2011, o 11:59

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pogawędki



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości